REKLAMA

Brwi Halo Nowy trend w makijażu jest zabawny i szalony

REKLAMA
Brwi Halo Nowy trend w makijażu jest zabawny i szalony
REKLAMA

Style brwi przeszły niezliczone fazy, od cienkich jak ołówek łuków po wyraziste, naturalne kształty. Jednym z najbardziej niezwykłych eksperymentów, jakie pojawiły się w mediach społecznościowych, jest „halo brow” – ciągła pętla narysowana na czole, dzięki której obie brwi wyglądają na połączone w okrąg. Ten look jest zabawny, teatralny i niemal niemożliwy do zignorowania.

Projekt został stworzony przez influencerkę kosmetyczną Hannah Lyne, która zyskała już rzesze fanów, traktując makijaż jako formę sztuki wizualnej. Zamiast modelować każdą brew osobno, Lyne wydłużyła końce ku górze i połączyła je nad grzbietem nosa, tworząc zaokrągloną ramkę na czole. Rezultat wyglądał mniej jak konwencjonalna pielęgnacja, a bardziej jak celowo surrealistyczna ilustracja.

Jak internetowy żart stał się eksperymentem kosmetycznym

Lyne powiedziała, że ​​pomysł narodził się podczas rozmowy o brwiach typu fishtail, kolejnym niekonwencjonalnym stylu, który dzieli zewnętrzny koniec brwi na dwa punkty. Przyjaciółka zasugerowała połączenie obu brwi i pomysł pozostał w niej. Naszkicowała koncepcję za pomocą makijażu i opublikowała ją w internecie, gdzie szybko zyskała uznanie szerszej publiczności.

Technika ta nie wymaga trwałej zmiany naturalnych brwi. Wizażysta może dorysować włoski, wypełnić istniejący kształt, a następnie za pomocą produktów do brwi lub eyelinera narysować pętelkę. Korektor może złagodzić niepożądane krawędzie, a staranne roztarcie sprawi, że dodana linia będzie wyglądać bardziej przemyślanie. Podobnie jak w makijażu na wybiegu, celem jest raczej ekspresja niż codzienna praktyczność.

Internet nie mógł się zgodzić

Reakcja była natychmiastowa i skrajnie podzielona. Fani chwalili kreatywność i pewność siebie potrzebną do zaprezentowania tak nieoczekiwanego pomysłu. Aureola była dla nich dowodem na to, że makijaż nie zawsze musi sprawiać, że ktoś wygląda konwencjonalnie i elegancko. Może być zabawny, dziwaczny, pomysłowy lub po prostu sprawiać przyjemność.

Inni widzowie odrzucili stylizację jako absurdalną i potraktowali ją jako dowód na to, że internetowe trendy w dziedzinie urody posunęły się za daleko. Niektórzy nie potrafili odróżnić, czy zdjęcie jest poważne, czy satyryczne. Ta niepewność stała się częścią atrakcyjności: zdjęcie zapadało w pamięć właśnie dlatego, że burzyło dotychczasowe oczekiwania co do tego, gdzie brwi powinny się zaczynać i kończyć.

Do debaty włączyły się również publikacje poświęcone urodzie. Niektórzy opisywali zapętlone brwi jako dziwnie piękne, podkreślając precyzję i wyobraźnię stojącą za tym dziełem, nawet gdy styl ten raczej nie miał się upowszechnić. To zainteresowanie pokazało, jak szybko może rozprzestrzenić się pojedyncza, eksperymentalna fotografia, gdy tylko da widzom mocny argument.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA