REKLAMA

Ciało zmarłej zakonnicy przewieziono do kostnicy

REKLAMA
Ciało zmarłej zakonnicy przewieziono do kostnicy
REKLAMA

— Przyszedłem pożegnać się z siostrą Anastazją.

Lekarz był zaniepokojony.

„Czy wiesz, że ją tu przywieziono?”

– Oczywiście.

„Kto ci powiedział?”

Kobieta się uśmiechnęła.

– Sam to wysłałem.

Aleksiej poczuł, jak wszystko w jego wnętrzu staje się zimne.

Anastazja powiedziała, że ​​przeorysza jest niebezpieczna.

A teraz ta kobieta stała tuż przed nim.

„Muszę z tobą porozmawiać” – powiedziała Katarina.

– Teraz jest za późno.

„Dla zmarłych czas nie ma już żadnego znaczenia”.

To sformułowanie brzmiało dziwnie.

Zbyt spokojnie.

Woroncow nie otworzył.

— Poczekaj na korytarzu.

– Oczywiście.

Katarina odeszła.

Aleksiej zwrócił się do Michaiła.

— Zamknij drzwi.

– Już.

— I zadzwoń na policję.

Michaił wyjął telefon.

Ale ekran nagle zgasł.

— Opłata wyniosła czterdzieści procent.

Woroncow wyjął swoją.

Ten sam problem.

— Nie ma sygnału.

Spojrzeli na siebie.

Zdarzało się to już wcześniej w budynku kostnicy, ale teraz ten zbieg okoliczności wydawał się zbyt podejrzany.

— Czy jest telefon stacjonarny?

– W biurze administratora.

– Iść.

Michaił wyszedł.

Wrócił po minucie.

– To nie działa.

Aleksiej powoli spojrzał na ciało Anastazji.

— Więc czekamy.

– Co?

— Dwie godziny.

Czas płynął boleśnie powoli.

Nie zapalali już światła na korytarzu.

Katarina zniknęła.

Ale nikt nie wiedział, czy ona naprawdę odeszła.

Dwadzieścia minut później Michał nagle powiedział:

— Panie doktorze, dlaczego ona pisała dokładnie dwie godziny?

– Nie wiem.

„Może wiedziała, że ​​coś się wydarzy w tym czasie?”

Aleksiej podszedł do ciała.

Uważnie przyglądał się dłoniom Anastazji.

Na jednym palcu pojawiła się cienka plama.

Wygląda jakby pierścień został niedawno zdjęty.

— Czy miała pierścionek?

W dokumentach nie było niczego.

Michał spojrzał na zdjęcie zrobione podczas przedstawienia.

— Jego tu też nie ma.

— Okazało się, że ktoś je zabrał.

Zaczęli ponownie oglądać ubrania.

W podszewce odkryto drugą kieszeń.

W środku znajdował się mały metalowy klucz.

Na breloku wygrawerowany był numer:

17.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA