“NIE.”
Zmarszczyła brwi.
„Ja tym kieruję.”
Daniel zaśmiał się nerwowo.
„To niemożliwe.”
Odblokowałem telefon, otworzyłem stronę z profilem kierowniczym Hawthorne Capital i położyłem ją na stole.
Moje zdjęcie pojawiło się pod tytułem:
Wspólnik zarządzający — Claire Bennett.
Twarz Evelyn stała się pozbawiona wyrazu.
Spojrzałem na Daniela.
„Spotykałeś się ze mną przez osiemnaście miesięcy i ani razu nie zadałeś sobie trudu, żeby zapytać, co właściwie robię”.
„Mówiłeś, że pracujesz na eventach.”
„Mówiłem ci, że organizuję prywatne eventy dla inwestorów. Resztę sam uzupełniłeś, bo dzięki temu czułeś się bardziej komfortowo”.
Jego krzesło gwałtownie się przesunęło.
„Więc skłamałeś.”
“NIE.”
Spojrzałam mu w oczy.
„Niedoceniałeś mnie.”
Następnie przesunąłem kopie dokumentów po stole.
„I próbowałeś włożyć ukryte zobowiązania w firmę noszącą moje nazwisko”.
Evelyn warknęła,
„To była sprawa rodzinna”.
„Stało się to moim biznesem w chwili, gdy umieściłeś moje nazwisko na dokumentach.”
Mój telefon zawibrował.
Przeczytałem wiadomość.
„Nasz komitet kredytowy potwierdził istotne naruszenie przepisów umowy kredytowej Mercer. Wniosek o refinansowanie został odrzucony. Formalne zawiadomienie zostanie doręczone w poniedziałek”.
Daniel zerwał się na równe nogi.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






