„Jessica.”
„Noe potrzebuje stabilizacji”.
Spojrzałem na plecak mojego syna po drugiej stronie kuchni.
„On już ma stabilizację”.
Jessica westchnęła.
„Nie o taki mi chodziło.”

Po czym się rozłączyła.
Natychmiast zadzwoniłem do Matta.
Odebrał po kilku sygnałach.
„Rachel.”
„Co się dzieje?”
„Czy możesz obniżyć głos?”
„Nie. Twoja żona właśnie mi powiedziała, że planujesz przenieść Noaha do innej szkoły.”
„On tego chce”.
“Odkąd?”
„Podoba mu się tu.”
„Trzy dni temu mieszkało mu się ze mną znakomicie.”
„Wszystko się zmienia.”
„Nie tak wiele w ciągu siedemdziesięciu dwóch godzin.”
Matt zamilkł.
„Załóż Noaha.”
„Nie teraz.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






