„To dlaczego próbowałeś mnie powstrzymać przed przyjściem tutaj?”
„Mary” – powiedział sztywno, zerkając na Franka, który wciąż siedział za biurkiem. „Powinniśmy porozmawiać o tym na osobności”.
„Nie” – powiedziałem. Wstałem i wziąłem Grace za rękę. „Wychodzimy”.
Neil poszedł za nami na korytarz. „Nie możesz jej po prostu zabrać”.
„Patrzcie na mnie” – powiedziałem i szedłem dalej. Uczniowie i nauczyciele gapili się na nas, gdy przechodziliśmy, i po raz pierwszy w życiu naprawdę nie obchodziło mnie, co którykolwiek z nich sobie pomyśli.
Dom ciotki Melissy
Na zewnątrz posadziłem Grace obok siebie w samochodzie. Kiedy ruszyłem, planując zabrać moje dziecko do domu, przyszło mi do głowy, że Neil też może tam za nami podążyć – i z zimną jasnością uświadomiłem sobie, że już mu nie ufam. Ani trochę.
„Proszę, nie zostawiaj mnie więcej” – powiedziała cicho Grace obok mnie.
„Nie zrobię tego, kochanie” – powiedziałam stanowczo. „Zabieram cię na chwilę do domu twojej cioci Melissy. Najpierw muszę się dowiedzieć, co się stało”.
Pokręciła głową. „Nie chcę być sama”.
„Nie będziesz sam. Pamiętasz, jak kiedyś uwielbiałeś u niej nocować? Pozwalała ci siedzieć do późna i jeść lody na kolację”.
Na te słowa na jej twarzy pojawił się niepewny uśmiech.
Kiedy wjechaliśmy na podjazd mojej młodszej siostry, moje serce wciąż waliło jak młotem. Melissa otworzyła drzwi i patrzyła na nas przez chwilę, po czym głośno westchnęła. Grace zrobiła krok naprzód. „Ciociu Melisso?”
Melissa zakryła usta obiema dłońmi, po czym mocno przytuliła Grace. „To naprawdę ty!” – krzyknęła, a my wszyscy razem weszliśmy do środka i zamknęliśmy drzwi.
„Jeszcze nie wiem wszystkiego” – powiedziałam jej, kiedy zostałyśmy same w kuchni. „Ale myślę, że Neil mnie okłamywał. Od dwóch lat”.
Wyraz twarzy Melissy natychmiast się zmienił. „Proszę, zatrzymaj ją tutaj” – powiedziałem. „On nie zna twojego adresu, tylko ogólną nazwę dzielnicy”.
Grace spojrzała na mnie, a w jej oczach znów pojawił się strach. „Proszę, nie pozwól im mnie znowu zabrać” – powiedziała.
Oni. „Nikt cię nie zabierze” – obiecałem jej. „Wkrótce wrócę”.
„Obiecujesz?” zapytała, chwytając mnie za rękę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






