Następnie na teren posiadłości wjechało kilka pojazdów o oficjalnym wyglądzie. Pierwszy przybył emerytowany generał porucznik Samuel Reed, a następnie generał dywizji Priya Shah i generał brygady Thomas Wynn – wszyscy goście byli w jakiś sposób związani z Carter Medical Systems i wojskową społecznością medyczną.
Znałem już Reeda ze słyszenia, ale zaskoczyła mnie reakcja między nim a moim ojcem. Ich uścisk dłoni był poufałością dwóch mężczyzn z długą historią, a kiedy Reed odwrócił się do mnie, mój ojciec nagle poczuł się wyraźnie zakłopotany.
„Emily, już od dłuższego czasu chciałem z tobą porozmawiać.”
Mama natychmiast podeszła bliżej.
„Samuelu, to naprawdę nie jest odpowiedni moment”.
Jej reakcja jeszcze bardziej mnie zaciekawiła, zwłaszcza gdy Reed przyznał, że oboje moi rodzice wiedzieli przynajmniej część tego, o czym chciał porozmawiać. Sięgnął do kieszeni marynarki i wyjął kremową kopertę z moim pełnym imieniem i nazwiskiem wypisanym na przodzie, charakterem pisma, który od razu rozpoznałem.
Należał do mojego ojca.






