REKLAMA

Dziewczynka przypadkowo zniszczyła drogie buty budzącego postrach bossa mafii – wszyscy spodziewali się, że eksploduje

REKLAMA
Dziewczynka przypadkowo zniszczyła drogie buty budzącego postrach bossa mafii – wszyscy spodziewali się, że eksploduje
REKLAMA

Elena spojrzała za strzelcem.

“NIE.”

“Co?”

„To nie był jeden z Vescarisów.”

Jej twarz zbladła.

„To był twój brat.”

Nie miałem brata.

Przynajmniej o żadnym nie wiedziałem.

Strzelec zniknął za latarnią morską.

I po raz kolejny najstarszy sekret mojego ojca znów zaczął nas ścigać.

CZĘŚĆ 8 — OSTATNIA TAJEMNICA ROMANO

Miał na imię Luca.

Pierworodny syn mojej matki.

Dziecko, o którym mój ojciec twierdził, że zmarło przy porodzie.

Prawda jest taka, że ​​Luca urodził się z wadą serca i został potajemnie wysłany na leczenie. Lata później odkrył go Samuel DeLuca i wychował w oparciu o jedną, toksyczną wiarę:

**Antonio ukradł twoje imię, twojego ojca i twoje imperium.**

Luca spędził całe życie przygotowując się do odzyskania tego, co uważał za swoje.

Pomógł Samuelowi w stworzeniu spisku.

Oprowadził Marco po rezydencji.

A gdy upadło imperium przestępcze, stracił wszystko, zanim jeszcze zdążył to posiąść.

Teraz chciał mojej śmierci.

Elena i ja poszliśmy za nim do latarni morskiej.

Wiatr wył przez rozbite okna. Fale uderzały w klify poniżej.

Luca stał na szczycie, obok starej lampy, z pistoletem w ręku.

Wyglądał jak ja.

Nie do końca.

Ale dość.

Te same oczy.

Ta sama szczęka.

Tę samą złość zaszczepił w nas obojgu nasz ojciec.

„Zawsze ktoś cię ratuje” – powiedział Luca.

„Czy tego uczył cię Samuel?”

„Nauczył mnie prawdy.”

„Samuel cię wykorzystał.”

„Nasz ojciec mnie porzucił”.

„Tak” – powiedziałem. „Tak zrobił”.

Luca mrugnął.

Spodziewał się zaprzeczenia.

„Skłamał nas oboje” – kontynuowałem. „Zmienił Elenę w broń. Ze mnie zrobił spadkobiercę. I pozwolił ci stać się duchem”.

„Nie żałuj mnie.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA