REKLAMA

Herbata cynamonowa i pudełko lamp telewizyjnych w Burlington w stanie Vermont

REKLAMA
Herbata cynamonowa i pudełko lamp telewizyjnych w Burlington w stanie Vermont
REKLAMA

„Więc powiedz mu „tak”, kiedy zapyta” – powiedziała, stukając palcami ponownie, tym razem szybciej. „Bezpieczna przystań jest warta więcej niż wyszukana przemowa”.

Drewniane krzesła na ganku Jamesa wychodziły na Elm Street, gdzie pierwsze obfite krople jesiennego deszczu tworzyły ciemne plamy na szarej, gruntowej drodze. James siedział z lewą nogą wyciągniętą prosto przed siebie, z ręką opartą na kolanie.

„Moja matka mówi, że w tym roku pogoda zmienia się wcześniej” – powiedział, a jego głos był cichym pomrukiem, który ledwo można było przekrzyczeć szelest suchych liści klonu.

„Tak mi się wydaje” – powiedziałem.

Nie patrzył na mnie, kiedy mówił, wpatrując się w szarą linię wzgórz za rzeką. Przeniósł ciężar ciała, jego lewa noga była sztywna jak cedrowy słup, a ja zastanawiałem się, czy wilgotna atmosfera nie powoduje bólu stawu.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA