REKLAMA

Każda kobieta, z którą spotykał się mój owdowiały ojciec, zniknęła z dnia na dzień – więc poprosiłam moją przyjaciółkę, żeby poszła z nim na jedną randkę

REKLAMA
Każda kobieta, z którą spotykał się mój owdowiały ojciec, zniknęła z dnia na dzień – więc poprosiłam moją przyjaciółkę, żeby poszła z nim na jedną randkę
REKLAMA

Ktokolwiek je wysłał, znał adres Rachel.

Wiedzieli, gdzie pracuje.

Znali nawet imię jej młodszego brata, Grahama.

Ostatnia wiadomość była najgorsza.

„Jeśli skontaktujesz się z nim lub z Lolą ponownie, Graham dowie się, co wydarzyło się w Filadelfii”.

Spojrzałem na Rachel.

„Co się wydarzyło w Filadelfii?”

W jej oczach pojawił się wstyd.

„Nic kryminalnego. Graham zmagał się z uzależnieniem trzy lata temu. Zniknął na dwa dni. Znalazłem go w motelu i przyprowadziłem do domu. Nikt o tym nie wie oprócz mojej rodziny”.

„Skąd ta osoba mogła wiedzieć?”

“Nie wiem.”

„Dlaczego powiedziałeś mi, żebym się z tobą nie kontaktował?”

Rachel mocno oplotła się ramionami.

„Bo wiadomość dotarła kilka sekund po tym, jak zadzwoniłeś. Ktokolwiek ją wysłał, wiedział, że próbujesz się ze mną skontaktować”.

Dreszcz przeszedł mnie po plecach.

Ktoś obserwował nas oboje.

Poprosiłem Rachel o przesłanie każdej wiadomości i zdjęcia.

Zawahała się zanim się zgodziła.

„Uważaj, Lola” – powiedziała. „To nie jest odrzucona kobieta ani zazdrosny nieznajomy”.

„Myślisz, że mój ojciec jest w to zamieszany?”

„Myślę, że to ktoś mu bliski”.

Chciałem go bronić.

Zamiast tego przypomniałam sobie, jak bardzo się bronił, gdy zaczęłam wypytywać go o randki.

Zostawiłem Rachel przed jej biurem i pojechałem prosto do domu mojego ojca.

Odpowiedział ubrany w starą bluzę i kapcie.

Miał potargane włosy i cienie pod oczami.

„Rachel mi nie odpowiedziała” – powiedział. „Czy zrobiłem coś złego?”

Ból w jego głosie brzmiał szczerze.

Nie odpowiadając, wszedłem do środka.

Poszedł za mną do salonu.

„Lola, co się stało?”

„Ktoś jej groził.”

Jego twarz zamarła.

“Co?”

Pokazałem mu wiadomości.

Przeczytał każdy z nich powoli, a wyraz jego twarzy zmienił się z zakłopotania w strach.

„To wydarzyło się po naszej randce?”

“Tak.”

Oddał telefon.

„Powinniśmy zadzwonić na policję.”

„Już powiedziałem Rachel, że powinniśmy.”

„To dlaczego tu jesteś?”

Przyjrzałem mu się uważnie.

„Bo nadawca znał jej dane osobowe. Wiedział też, kiedy dzwoniłem”.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA