Tego dnia nie mogłem usiedzieć w miejscu.
Modliłem się o jej bezpieczeństwo.
Wieczorem czułem, że serce zaraz wyskoczy mi z piersi.
Wpatrywałem się w telefon i czekałem.
Około 22:00 zadzwonił mój telefon.
To był numer Hazel.
Złapałem go.
Cześć, Hazel. Jak się masz?
“Mama…”
Głos po drugiej stronie był drżący i pełen paniki.
„Ja… powiedziałem mu.”
„Co on zrobił? Zrobił ci coś?”
„On… on…”
Słowa Hazel zostały przerwane przez krzyk, po którym nastąpił wściekły ryk Nicholasa.
„Do kogo ty, myślisz, dzwonisz? Daj mi telefon!”
Potem rozległ się odgłos czegoś rozbijającego się i połączenie zostało przerwane.
„Orzech! Orzech!”
Krzyczałem rozpaczliwie do telefonu, ale odpowiedział mi tylko zimny, martwy ton.
Moje ręce i nogi zdrętwiały.
Zimny pot spływał mi po plecach.
Wiedziałem, że coś się stało.
Próbowałem ponownie, dziesiątki razy, ale nikt nie odebrał.
Wyobraziłem sobie przerażającą scenę rozgrywającą się w tym mieszkaniu, scenę, której byłem już kiedyś świadkiem.
Mój syn, potwór w ludzkiej skórze, torturował swoją żonę.
Około pół godziny później mój telefon zadzwonił ponownie.
Tym razem był to numer Mikołaja.
Odpowiedziałem drżącą ręką.
Cześć, mamo.
Głos po drugiej stronie był lodowaty, pełen wściekłości i groźby.
„Co jej mówiłeś? Kto dał ci prawo podżegać moją żonę do robienia kłopotów? Próbujesz rozbić moją rodzinę?”
„Nicholas, co ty robisz? Nie możesz skrzywdzić Hazel.”
Wydał z siebie zimny śmiech.
„Zranić ją? Ja tylko daję mojej żonie nauczkę. Dałem jej nauczkę, której nigdy nie zapomni. Zobaczymy, czy odważy się jeszcze kiedyś wspomnieć o rozwodzie”.
Potem jego głos stał się okrutny.
„A ty… posłuchaj mnie. Od dziś nie pozwolę jej wyjść z tego domu ani na krok i nigdy cię już nie zobaczy. Zostań w tym domu spokojnej starości”.
Po tych słowach się rozłączył.
Byłem oszołomiony.
Plan zawiódł w najbardziej krytycznym momencie.
Hazel nie tylko nie uciekła, ale została brutalnie pobita i teraz była przetrzymywana w niewoli.
Wszelki kontakt został przerwany.
Groziło jej śmiertelne niebezpieczeństwo.
Naprawdę byłem przerażony.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





