Nadal mam koszmary.
Czasami nadal tęsknię za głosem Elaine, zwłaszcza gdy jestem chory.
Nadal słyszę, jak Martin mówi: „Oto moja dziewczyna” i nienawidzę siebie za to, że go opłakuję.
Ale smutek nie jest lojalnością.
Miłość nie jest dowodem niewinności.
A prawda, raz odkryta, nie pyta, czy jesteś gotowy.
Po prostu tam stoi, czekając, aż nazwiesz go prawdziwym imieniem.
Moja jest Natalie Claire Pierce.
I wciąż uczę się odpowiadać.





