CZĘŚĆ 2
O godzinie ósmej katedra w Conrad Vale wyglądała już mniej jak kościół, a bardziej jak sala koronacyjna. Przybyło pięćset gości: senatorowie, sędziowie, celebryci, dyrektorzy i reporterzy.
Victor wysłał Elenie dwanaście wiadomości.
Uśmiechnij się dziś.
Zakryj ślady.
Rozprawa twojego brata odbędzie się w poniedziałek.
W ostatniej wiadomości zamieszczono zdjęcie Daniela wchodzącego do sądu obok dwóch detektywów.
Elena zaczęła szlochać. Wziąłem jej telefon, sfotografowałem każde zagrożenie i jej go oddałem.
„Odpowiedz mu” – powiedziałem.
„Co mam napisać?”
„Powiedz mu, że się ubierasz.”
Spojrzała na mnie i zaczęła pisać.
W tym samym czasie w całym mieście odbywały się trzy operacje.
Mój pierwszy rozmówca, Emil Serrano, spędził noc w opuszczonym magazynie pod najstarszym molo Vale Shipping. Lata wcześniej zaprojektowałem ukrytą księgę, zanim Conrad zdradził syndykat i odbudował się, stając się kimś szanowanym. Emil odzyskał serwery lustrzane zawierające łapówki, płatności za handel ludźmi, konta offshore i plik z etykietą DANIEL HALE.
W pliku widać, jak Victor zdalnie uzyskiwał dostęp do stacji roboczej Daniela, podczas gdy szef ochrony Conrada przenosił skradzione pieniądze. Zawierał on również projekt zeznań dla płatnego świadka oraz e-mail od Conrada: Jeśli dziewczyna będzie stawiać opór, należy oskarżyć brata.
Moja druga rozmówczyni, prokurator specjalna Naomi Price, przedstawiła dowody sędziemu federalnemu. Naomi była kiedyś śledczą, której sprawa korupcyjna była bliska upadku, dopóki anonimowa przesyłka ode mnie nie ujawniła tożsamości sześciu urzędników. Do tego ranka nie znała mojego prawdziwego nazwiska.
Trzecim moim rozmówcą był Adrian Cross, były partner Conrada, uznany za zmarłego po tym, jak jego samochód eksplodował. Ukryłem go, chroniłem jego nową tożsamość i utajniłem jego zeznania. Teraz Adrian wszedł do budynku federalnego z dowodem na to, że Conrad zlecał morderstwa, przekupywał sędziów i prał pieniądze z organizacji charytatywnych za pośrednictwem fundacji humanitarnych.
O wpół do dziesiątej zadzwonił do mnie Conrad.
„Spóźniłeś się” – powiedział chłodno. „Fotograf chce zdjęcia rodzinne”.
„Elena potrzebuje jeszcze godziny.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






