CZĘŚĆ 2
W ciemnościach Victor krzyknął, broń zazgrzytała o tkaninę, a ktoś strzelił w sufit. Moi ludzie poruszali się z dyscypliną i precyzją. Siedem sekund później światła awaryjne zamigotały na czerwono. Strażnicy Victora leżeli twarzą do ziemi, rozbrojeni i oddychali. Sam Victor stał jak sparaliżowany, z moją dłonią na nadgarstku i własnym pistoletem wycelowanym bezpiecznie w podłogę.
„Żadnych ciał” – powiedziałem swoim ludziom. „Dziś wieczorem potrzebni są świadkowie”.
Powaliliśmy Elenę. W chwili, gdy jej stopy dotknęły podłogi, kolana się pod nią ugięły. Złapałem ją, zanim uderzyła w gruzy.
„Przepraszam” – wyszeptała, gdy zdjąłem taśmę.
„Przeżyłeś” – powiedziałem. „To wszystko, co komukolwiek jesteś winien”.
Ratownicy medyczni wynieśli ją, podczas gdy Victor patrzył zdezorientowany tym ograniczeniem. Spodziewał się krwi, bo ludzie tacy jak on rozumieli tylko brutalność. Nie rozumiał dowodów, czasu ani instytucji, które po cichu sprzysięgły się przeciwko niemu.
„Myślisz, że nagranie mnie przeraża?” – prychnął. „Mam sędziów, inspektorów, kapitanów policji”.
„To zdanie też będzie przydatne.”
Jego pewność siebie powróciła, gdy zawyły syreny. Pierwsi funkcjonariusze, którzy przekroczyli próg, mieli na sobie mundury z komisariatu, gdzie Victor kupił sobie lojalność. Ich kapitan, Ross, spojrzał na związanych strażników, a potem na mnie.
„Panie Moretti” – powiedział chłodno Ross – „jest pan aresztowany za porwanie i nielegalne wkroczenie”.
Victor uśmiechnął się.
Zaoferowałem nadgarstki. „Oczywiście.”
Ross skuł mnie kajdankami, a Victor szepnął: „Mówiłem ci. To miasto należy do mnie”.
Ale na zewnątrz, zamiast lokalnych radiowozów, ulicę zapełniły czarne pojazdy federalne. Wysiedli z nich agenci wydziału FBI ds. korupcji publicznej, a za nimi śledczy stanowi i prokurator specjalny. Ross zbladł.
Kobietą, która ich prowadziła, była agentka specjalna Naomi Grant. Uniosła nakaz.
„Kapitanie Ross, Victorze Hale i ośmiu innych” – oznajmiła – „jesteście aresztowani za spisek, przekupstwo, wymuszenie, pranie pieniędzy, utrudnianie pracy i usiłowanie zabójstwa”.
Victor spojrzał na mnie. „Co zrobiłeś?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






