„Chcesz mieć główną opiekę?”
„Chodzi o to, co najlepsze dla przyszłości dziecka” – powiedziała Eleanor, robiąc krok naprzód, jakby sprawa była już przesądzona. „Dziecko z Montgomery powinno chodzić do szkół w Montgomery, otoczone tamtejszym dziedzictwem. Co może jej zaoferować była asystentka fundacji artystycznej? Skromne mieszkanie? Przeciętność? Hazel zasługuje na luksus, status i nazwisko, które ma znaczenie”.
Sterling podniósł srebrny długopis leżący obok teczki i wyciągnął go w moją stronę.
„Podpisz umowę przedwstępną, Genevieve. Nie psuj tego. Wiesz, że jeśli sprawa trafi do sądu, mój zespół prawny zniszczy twoją przeszłość. Nie masz pieniędzy, nie masz wsparcia wpływowej rodziny ani możliwości, żeby ze mną walczyć. Oszczędź sobie upokorzenia”.
Spojrzałem na długopis.
Potem spojrzałem na Sterlinga — ostro zarysowana szczęka, drogi garnitur sfinansowany częściowo z inwestycji, które po cichu pomogłem zabezpieczyć, aroganckie przechylenie głowy.
Przez sześć lat wierzyłam, że pod jego ambicjami kryje się mężczyzna wart miłości.
Przez sześć lat tak głęboko chowałam Genevieve Vance, że nawet ja prawie o niej zapomniałam.
Wstałem z sofy.
Nie wziąłem długopisu.
Zamiast tego podniosłem rękę i powoli odpiąłem cienką czerwoną bransoletkę z nadgarstka – tę, którą dał mi Harrison Vance w dniu, w którym opuściłem rodzinne imperium.
Położyłem go ostrożnie na szklanym stoliku kawowym obok papierów separacyjnych.
Wiktoria prychnęła.
„Co ma znaczyć ten tani kawałek sznurka?”
„To znaczy, że nie muszę już być pokorny” – powiedziałem cicho.
Podniosłem Hazel w ramiona i oparłem jej głowę o moją szyję.
Jej maleńkie rączki mnie objęły.
„Nic dziś nie podpiszę, Sterling” – powiedziałem, patrząc mu w oczy. „A ty masz dwadzieścia cztery godziny, żeby spakować się i opuścić siedzibę Montgomery Capital”.
Sterling zaśmiał się ostro i niedowierzająco.
„Zrezygnować z własnej firmy? Zwariowałeś?”
„Myślisz, że Montgomery Capital należy wyłącznie do ciebie” – powiedziałem cicho. „Myślisz, że ci pierwsi inwestorzy-aniołowie wsparli dwudziestoośmioletniego chłopaka z wielkimi marzeniami? Myślisz, że Atlantic National Bank przyznał ci pięćdziesiąt milionów dolarów odnawialnej linii kredytowej podczas twojego pierwszego kryzysu płynnościowego z dobrej woli”.
Jego uśmieszek zniknął.
„Skąd wiesz o Atlantic National?”
„Ponieważ Atlantic National jest spółką zależną Vance Global Holdings.”
Zatrzymałem się.
„A ja jestem Genevieve Vance.”
W bibliotece zapadła cisza.
Absolutnie duszące i absolutne.
Eleanor przerwała wybuch wymuszonego śmiechu.
„Vance? Jak Harrison Vance? Nie bądź śmieszny. Vance’owie to arystokraci. Harrison Vance nie pozwoliłby takiej dziewczynie jak ty umyć mu samochodu.”
„Zadzwoń do niego” – powiedziałem.
Sterling spojrzał na mnie.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






