„Wygląda na to, że nasz prezes wkłada mnóstwo energii w tę nową współpracę. Brawo dla nich”.
Członkowie rady po kolei oglądali przekaz.
Następnie wyłączyłem telefon, wyjąłem kartę SIM i wyrzuciłem ją.
Następnego dnia rada dyrektorów zwołała nadzwyczajne zebranie i zawiesiła mojego męża w obowiązkach do czasu zakończenia wewnętrznego dochodzenia.
Jego kochankę usunięto z firmy za naruszenie przepisów i konflikt interesów.
Kiedy próbowali się ze mną skontaktować, było już za późno: opuściłem już miasto.








