Skinęła głową raz, jej ruchy były rozważne i ostrożne. Miała zaledwie dziewięć lat, ale trzymała pędzel z powagą kreślarza. Jej zmarła matka, moja siostra Alice, postępowała tak samo ze swoimi szkicownikami.
„Zrobię książkę, którą będę w niej umieszczać” – powiedziała Mia, zanurzając pędzel w szklance z wodą. „Książkę z zasadami pomagania innym”.
„Babci Eleanor to się spodoba” – powiedziałam, mimo że w żołądku czułam lekki ucisk.
Mia odłożyła pędzel na ręcznik papierowy. Spojrzała na mnie swoimi spokojnymi, szarymi oczami, lekko marszcząc brwi.
„Dlaczego babcia Eleanor nie ma na ścianach żadnych zdjęć mojej pierwszej matki?” – zapytała.
Przestałam wycierać blat, moje palce instynktownie odnalazły srebrną obrączkę i obróciły ją wokół kostki. Cisza w kuchni stała się ciężka, wypełniał ją jedynie szum starej lodówki.
„Ma mnóstwo zdjęć w albumach, Mia” – powiedziałam cicho i spokojnie. „Czasami ludzie trzymają swoje najcenniejsze wspomnienia w książkach, zamiast je wieszać”.
„Ale na kominku ma zdjęcia kuzynki Beatrice i wujka Gregory’ego” – powiedziała Mia. „I duże zdjęcia taty, kiedy był mały”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






