— Obiecała mu, że zrobi wszystko, by ją ochronić. Zamknąłem oczy.
Przez lata byłem przekonany, że Isabella zabrała ze sobą do grobu pewne sekrety, ponieważ mi nie ufała.
Teraz zrozumiałem prawdę. Ona po prostu próbowała ocalić dziecko.
Spojrzałem na Emmę. — Pomożemy Sophie — powiedziałem stanowczo.
Emma skinęła głową. Rachel zrobiła krok w moją stronę i delikatnie ujęła mnie za rękę. — Przepraszam.
Pokręciłem głową. — Nie masz za co. Ty również próbowałaś ją chronić.
Wtedy zza naszych pleców dobiegł głos Leo: — Tatusiu!

Odwróciłem się w stronę synów. Po raz pierwszy ta tajemnica nie wydawała mi się czymś, co rozdzierało moją rodzinę.
Wręcz przeciwnie. Dzięki niej kolejna zagubiona część naszej rodziny miała szansę do nas wrócić.
Spojrzałem na Rachel. — Poznajmy Sophie. Uśmiechnęła się przez łzy.
I po raz pierwszy od wielu lat poczułem, że ostatni sekret Isabelli nie miał nas zniszczyć.
Był jej ostatnim sposobem, by nas połączyć.






