REKLAMA

Moi rodzice odmówili opieki nad moim maluchem podczas operacji serca – lekarz na pogotowiu ich zszokował

REKLAMA
Moi rodzice odmówili opieki nad moim maluchem podczas operacji serca – lekarz na pogotowiu ich zszokował
REKLAMA

Nie przynieśli prezentów. Nie zaoferowali pomocy. Kiedy Emma miała 3 miesiące, a ja tonęłam w wyczerpaniu i żalu po mężu, odwiedzili nas tylko raz.

Mama trzymała Emmę przez jakieś 5 minut, zanim ją oddała. „Jest marudna” – powiedziała, jakby to była moja wina. Wyszli po 20 minutach, bo mieli bilety do teatru z Marcusem od dwóch lat. Taka była moja rzeczywistość.

Pracując na pełen etat jako pielęgniarka na ostrym dyżurze, samotnie wychowując Emmę, płacąc rodzicom czynsz, podczas gdy oni poświęcali uwagę Marcusowi i ignorowali wnuczkę. Powtarzałam sobie, że wszystko w porządku. Nie potrzebuję ich.

Emma i ja radziłyśmy sobie świetnie same. A potem moje serce zaczęło odmawiać posłuszeństwa. Zaczęło się 3 tygodnie przed nagłym wypadkiem.

Byłem w pracy w środku zmiany, kiedy poczułem, jak moje serce podskakuje. Nie to bicie, które odczuwasz, gdy jesteś zdenerwowany. Prawdziwe, fizyczne uczucie, jakby moje serce zatrzymało się na chwilę, a potem pędziło, by je dogonić.

Zignorowałem to. Pielęgniarki to okropne pacjentki. Zawsze myślimy, że wiemy lepiej, niż martwić się objawami.

Ale to się powtarzało dwa, trzy, cztery razy na zmianę. Potem zaczęło się to dziać w domu. Bawiłam się z Emmą, czytałam jej bajkę na dobranoc i nagle serce mi się zacinało.

Musiałem usiąść, złapać oddech i poczekać, aż to uczucie minie. W końcu poszedłem do dr. China, kardiologa w moim szpitalu. Zlecił mi badania, EKG, test wysiłkowy i echokardiogram.

Jego twarz stawała się coraz poważniejsza z każdym wynikiem. Sarah, cierpisz na schorzenie zwane częstoskurczem komorowym. Układ elektryczny twojego serca nie działa prawidłowo.

Bez leczenia może to doprowadzić do nagłego zatrzymania krążenia. Pokój zdawał się przechylać. Jakie leczenie?

Musimy wykonać ablację cewnikową. Wejdziemy przez tętnicę udową, znajdziemy obszar, w którym występuje nieprawidłowe przewodzenie impulsów i dokonamy ablacji. W skrócie, stworzymy małą bliznę, która zatrzyma nieprawidłowy szlak elektryczny.

Czy to niebezpieczne? Wszystkie zabiegi kardiologiczne wiążą się z ryzykiem, ale bez niego istnieje poważne ryzyko nagłej śmierci. Musimy to jak najszybciej zaplanować.

Zaplanowałam to na 3 tygodnie przed ślubem. Potrzebowałam czasu, żeby zorganizować opiekę nad dzieckiem i się przygotować. Nie powiedziałam rodzicom, bo nie chciałam usłyszeć od matki, że przesadzam.

Planowałam poprosić moją koleżankę z pracy Jennifer, żeby zaopiekowała się Emmą podczas zabiegu. Ale dwa dni przed planowaną operacją wszystko przyspieszyło. Robiłam Emmie kolację.

Makaron z serem, jej ulubiony. Kiedy moje serce nie tylko podskoczyło, ale wręcz się zacisnęło. Poczułem miażdżący ból w klatce piersiowej promieniujący do lewego ramienia.

Pokój wirował. Nie mogłem oddychać. Emma spojrzała na mnie swoimi dużymi brązowymi oczami.

Mamo. Dobrze. Udało mi się zadzwonić pod 911, zanim zemdlałam.

Ostatnią rzeczą, jaką pamiętam przed przyjazdem ratowników medycznych, była drobna dłoń Emmy, głaszcząca mnie po twarzy i mówiąca: „Mamo, obudź się”. W karetce powiedzieli mi, że mam trwały częstoskurcz komorowy. Moje tętno przekraczało 200 uderzeń na minutę. Musieli wykonać kardiowersję, czyli wstrząs elektrowstrząsowy, przywracając rytm serca.

Potrzebowałem pilnej operacji. Dziś wieczorem zadzwoniłem do rodziców. I wtedy powiedzieli mi, że mają bilety na Drake’a.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA