Victor rzucił się w stronę sceny. „Wyłącz to!”
Technik się nie ruszył. Pracował dla hotelu. Hotel wiedział już, że ostatnia płatność państwa Hales została zwrócona.
Kliknąłem pilota raz.
Odtworzono nagranie.
Głos Daniela wypełnił salę balową.
„Po ślubie nazwisko Claire uspokaja inwestorów. Jest czysta. Ludzie ufają księgowym. Po spłacie kredytu pomostowego chowamy transfery z Kajmanów”.
Ktoś krzyknął.
Spojrzałem na niego. „Nigdy nie powinieneś rozmawiać o oszustwie przy telefonie, który twoim zdaniem należy do kobiety zbyt zakochanej, żeby słuchać”.
Twarz Daniela poszarzała. „Claire, proszę. Możemy to naprawić”.
“My?”
Zrobił krok naprzód, teraz już zdesperowany. „Kocham cię”.
„Nie” – powiedziałem. „Podobało ci się moje CV”.
Victor chwycił statyw mikrofonu, ale dwóch hotelowych ochroniarzy szybko się tam zjawiło. Na tyłach sali balowej bez pośpiechu weszło kilku mężczyzn w ciemnych garniturach. To właśnie ich przerażało.
Agenci federalni nigdy nie musieli uciekać.
Wiktor zobaczył je i zrozumiał.
W sali wybuchła wrzawa. Krzesła zaszurały. Goście szeptali do telefonów. Inwestorzy stali z twarzami wypranymi z koloru. Marlene cofnęła się, kręcąc głową.
„Nie” – powiedziała. „Nie, nie, to nieporozumienie”.
Kliknąłem ponownie.
Ukazał się dokument końcowy.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






