Część 9: Obraz, którego pragnął
Po wręczeniu medali Daniel przeszedł do przejścia.
Przez sekundę myślałem, że idzie do mnie.
Nie był.
Zmierzał w stronę sceny.
„Danielu” – powiedziałem.
Zatrzymał się.
„Chcę mieć z nimi zdjęcie.”
Spojrzałam na niego. „Zdjęcie?”
„To moi synowie.”
I tak to się stało.
Nie, nie chcę im gratulować.
Nie chcę im mówić, że jestem dumny.
Obrazek.
Trzynaście lat rozłąki i nagle zapragnął dowodu więzi.
Może dla siebie.
Może dla jego fundacji.
Może dlatego, że ludzie to oglądali.
Nie wiedziałem.
Ale Caleb go usłyszał. Zszedł ze sceny, wciąż mając medal na szyi.
Daniel uśmiechnął się nerwowo.
„Caleb. Byłeś tam niesamowity.”
“Dziękuję.”






