„Nia.”
„Ona jest moją matką.”
„A moja matka jest zamieszana w to, co się wydarzyło”.
Wstał.
„Nie możemy udawać, że to dwie odrębne rodziny”.
Te słowa utkwiły mi w pamięci.
Rozdzielone rodziny.
Caleb i Amara już to uniemożliwili.
Złapałem płaszcz.
“Cienki.”
Kiedy przybyliśmy, ośrodek społecznościowy był prawie pusty.
Recepcjonistka mnie rozpoznała.
„Twoja matka wyszła wcześnie.”
„Czy powiedziała dlaczego?”
„Około godziny temu odebrała telefon.”
Poczułem ucisk w żołądku.
„Wiesz, kto dzwonił?”
Recepcjonistka zawahała się.
„Nie. Ale potem wydawała się zdenerwowana.”
Luca i ja spojrzeliśmy na siebie.
„Czy powiedziała dokąd idzie?”
“NIE.”
Wtedy zadzwonił mój telefon.
Mama.
Odpowiedziałem natychmiast.
“Gdzie jesteś?”
Przez chwilę milczała.
„Nia, jesteś sama?”
Spojrzałem w stronę Luki.
“NIE.”
Kolejna pauza.
„On jest z tobą.”
To nie było pytanie.
Poczułem ucisk w klatce piersiowej.
„Skąd wiesz?”
„Chcę, żebyś uważnie mnie posłuchał.”
„Mamo, czy znałaś Vittorię Moretti, zanim poznałam Lukę?”
Milczała zbyt długo.
“Mama?”
“Tak.”
Jedno słowo zmieniło wszystko.
“Jak?”
„To nie jest temat, który powinniśmy omawiać przez telefon”.
„To powiedz mi, gdzie jesteś.”
Zatrzymała się.
“U siebie w domu.”
„Już idziemy.”
„Nia—”
Zakończyłem rozmowę.
Luca obserwował mnie.
„Ona wiedziała.”
Jego wyrazu twarzy nie dało się odczytać.
„Moja matka też tak myślała.”
Mama otworzyła drzwi zanim do nich dotarliśmy.
Kiedy zobaczyła Lucę stojącego obok mnie, jej wyraz twarzy natychmiast się zmienił.
Nie ze zdziwieniem.
Z uznaniem.
„Luca.”
Skinął głową.
„Pani Carter.”
Potem spojrzała na mnie.
„Znalazłeś dokumenty.”
Poczułem ucisk w żołądku.
„Wiedziałeś, że takie nagrania istnieją”.
Mama na chwilę zamknęła oczy.
Potem odsunęła się.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






