Każdy z nich otwierał coś gorszego.
Spojrzałem na Chloe.
„Co robimy?”
Wyciągnęła z torby złożony dokument.
„Złożyliśmy już wniosek o ochronę w nagłych wypadkach. Żadnych kontaktów bez nadzoru. Żadnych odłączeń od dziecka. Żadnych kontaktów bezpośrednich poza kontaktem za pośrednictwem adwokata”.
“Już?”
„Zatrudniłeś mnie, bo nie czekam, aż bogaci ludzie przestaną być bogaci”.
Doktor Thorne westchnął cicho, co mogło być śmiechem.
Chloe kontynuowała.
„Skontaktowałem się również z detektyw Marą Ellis. Przestępstwa finansowe. Jest na dole.”
“Policja?”
„Vivian, sfałszowane dokumenty ubezpieczenia medycznego, gdy byłaś w ciąży, nie są taktyką rozwodową. To dowód.”
Skinąłem głową.
Żadnych łez.
Nie teraz.
Łzy pojawiały się później, prawdopodobnie podczas mycia butelek o drugiej w nocy lub gdy gapiłam się na malutką skarpetkę w praniu.
Ale tutaj, w tym pokoju, miałem pracę.
Chroń Noego.
Chroń rekordy.
Zachowaj spokój.
„Powiedz mi, czego potrzebujesz” – powiedziałem.
Chloe uśmiechnęła się raz.
„To mój klient.”
Dwie godziny później do mojego pokoju weszła detektyw Mara Ellis.
Miała na sobie granatową marynarkę narzuconą na prostą białą koszulę, a jej odznakę przypięła do paska. Miała zmęczone oczy i cierpliwy głos, co zdradzało, że przez lata słuchała, jak ludzie bezczelnie kłamią.
Przyjęła moje zeznania.
Zrobiła zdjęcie formularza ubezpieczeniowego.
Zalogowała groźną wiadomość.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






