Alicja złapała mój wzrok przez stół. Wytrzymała moje spojrzenie o sekundę za długo.
***
Później napisała do mnie SMS-a. Nie o dziwnym zachowaniu Carla. Tylko: „Jak się masz, serio? Kupiłam za dużo lasagne. Podrzucić?”
Potem zaczęła przynosić więcej jedzenia.
Trzymała nawet Onicę, gdy w końcu jadłem coś ciepłego.
Alicja przykuła moją uwagę.
Moja nowa szwagierka pytała o moją pracę, jakby naprawdę chciała usłyszeć odpowiedź.
Ciągle czekałem na haczyk. Nigdy nie nadszedł.
***
„Wyglądasz na zmęczoną, Nino” – powiedziała pewnego popołudnia Alicja, siedząc na podłodze w mojej kuchni, podczas gdy Bradley pokazywał jej swoją kolekcję dinozaurów.
“Nic mi nie jest.”
“Nie musisz się ze mną zgadzać.”
Prawie się rozpłakałam. Obwiniałam hormony.
Ciągle czekałem na haczyk.
***
W tym tygodniu próbowałem coś odzyskać. Postanowiłem zrobić jeden przysiad, podczas gdy owsianka będzie się kręcić w mikrofalówce.
Jak trudne to może być?
Bardzo trudne, najwyraźniej.
Coś pękło mi w dolnej części pleców i zamarłem w połowie przysiadu, wyciągając ramiona, jakbym poddawał się bardzo małej armii.
Bradley wszedł, rzucił jedno długie spojrzenie i przechylił głowę.
Próbowałem coś odzyskać.
„Mamo, dlaczego jesteś uwięziona jak żaba? Będziesz skakać?”
“Nie, kochanie.”
“Umiesz skakać?”
„Nie, obecnie nie.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






