<img class="wp-image-233355" src="data:;base64,” alt=”” width=”768″ height=”512″ data-recalc-dims=”1″ data-attachment-id=”233355″ data-permalink=”https://middleagedclub.com/archives/233328/image-55152″ data-orig-file=”https://i0.wp.com/middleagedclub.com/wp-content/uploads/2026/08/image-4981.png?fit=768%2C512&ssl=1″ data-orig-size=”768,512″ data-comments-opened=”0″ data-image-meta=”{"aperture":"0","credit":"","camera":"","caption":"","created_timestamp":"0","copyright":"","focal_length":"0","iso":"0","shutter_speed":"0","title":"","orientation":"0","alt":""}” data-image-title=”image” data-image-description=”” data-image-caption=”” data-large-file=”https://i0.wp.com/middleagedclub.com/wp-content/uploads/2026/08/image-4981.png?fit=768%2C512&ssl=1″ data-lazy-srcset=”https://i0.wp.com/middleagedclub.com/wp-content/uploads/2026/08/image-4981.png?w=768&ssl=1 768w, https://i0.wp.com/middleagedclub.com/wp-content/uploads/2026/08/image-4981.png?resize=300%2C200&ssl=1 300w” data-lazy-sizes=”(max-width: 768px) 100vw, 768px” data-lazy-src=”https://i0.wp.com/middleagedclub.com/wp-content/uploads/2026/08/image-4981.png?resize=768%2C512&ssl=1″ />
Nie wpisał mojego pełnego imienia i nazwiska do notatników.
Napisał V.
Byłem V w jego notatnikach.
Fundacja nosi nazwę Arthur Webb Sr. Foundation, ale zastanawiałem się, czy dodać sformułowanie do misji fundacji. Arthur opisał ją w notatnikach jako miejsce
gdzie myślenie trwa nadal, co było jego określeniem na to, czym w rzeczywistości jest fundament: kontynuacją zbioru wartości po śmierci osoby, która je wyznawała.
Pracowałem nad językiem.
Thomas Park wszystko weryfikuje zanim zostanie sformalizowane.
Jest cierpliwy, jeśli chodzi o moje szkice.
Trzecią rzeczą była kobieta o imieniu Claire.
Claire pojawiła się w moim życiu dzięki fundacji, a konkretnie dzięki programowi wsparcia dla opiekunów, w który najbardziej osobiście się zaangażowałem. Miała czterdzieści dziewięć lat i opiekowała się swoją
matką przez cztery lata i trafiła do programu dzięki skierowaniu od pracownika socjalnego w szpitalu. Na pierwszą sesję grupy wsparcia, którą sfinansowaliśmy, przyszła z wyrazem
ktoś, kto niczego nie oczekuje i nie chce litości.
Rozpoznałem ten wyraz.
Miałam ją na sobie na parkingu sklepu spożywczego.
Nie wiedziała, kim jestem, co było w porządku. Nie byłem tam jako dyrektor wykonawczy. Byłem tam jako uczestnik sesji, co postanowiłem zrobić po przeczytaniu wsparcia dla opiekunów.
literatury i zauważając, że większość z niej została napisana przez osoby, które nie były opiekunami.
Usiadła naprzeciwko mnie przy stole.
Powiedziała: „Minęły cztery lata i nikt ci nie powiedział, że tak będzie”.
Powiedziałem: „Nie”.
Powiedziała: „Jakbyś robiła wszystko, a i tak nie czuła, że to wystarcza”.
Powiedziałem: „Tak”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





