Spotkałem go dwa razy podczas choroby Arthura. Skinął mi głową, kiedy wszedłem, co było większym wyrazem uznania, niż się spodziewałem po kimkolwiek w tym pokoju.
Eleanor Chandra rozpoczęła czytanie.
Wyjaśniła, że pierwotne odczytanie testamentu, przeprowadzone dwa tygodnie wcześniej, dotyczyło podstawowego podziału majątku Arthura Webba seniora, który obejmował nieruchomości, aktywa płynne,
rachunki inwestycyjne i rzeczy osobiste. W tym odczycie Curtis Webb został wskazany jako główny beneficjent spadku, z uwzględnieniem konkretnych wyłączeń i warunków, które wówczas odnotowano.
Postawa Curtisa przy stole była postawą człowieka, który otrzymał już dobre wieści i przyszedł tu dla formalności.
Eleanor Chandra kontynuowała.
Powiedziała, że Arthur Webb Sr. dołączył do głównego testamentu dodatkowy dokument, sporządzony
oddzielnie i zapieczętowane, do odczytania na drugiej sesji, która zgodnie z warunkami dokumentu musiała obejmować Vanessę Webb, a niniejsza sesja była prowadzona zgodnie z tym wymogiem.
Położyła dokument uzupełniający na stole.
Otworzyła.
Ona czytała.
Dokument uzupełniający był adresowany do Curtisa Webba. Jego początek brzmiał następująco:
Curtis, kochałem cię jak syna. Przez ostatnie trzy lata uważnie cię obserwowałem i to, co obserwowałem, zmusiło mnie do zrobienia czegoś z tą posiadłością, czego nie chciałem. Mówię ci…
Mówię ci to na piśmie, a nie osobiście, ponieważ nie mógłbym spojrzeć ci w oczy i powiedzieć tego bez utraty opanowania, a muszę to wyjaśnić.
Twoja żona troszczyła się o mnie, kiedy ty tego nie chciałeś. To nie kwestia interpretacji ani hojności. To fakt. Była obecna każdego dnia. Była obecna w godzinach, kiedy ciebie nie było, i w godzinach, kiedy byłeś.
i w godzinach między nimi. Robiła to bez narzekania i bez proszenia o nic. Robiła to, ponieważ jest osobą, która kocha ludzi i działa w oparciu o tę miłość, co jest czymś, co poświęciłem
Uczę się, jak opowiadać o życiu ludziom, którzy wypowiadają tylko słowa.
Wiem, co robiłeś, kiedy przyszedłeś z wizytą. Wiem, bo nie jestem głupi i nie jestem aż tak chory.
Że nie mogłam dostrzec, co jest ze mną w pokoju. Kalkulowałeś. Kierowałeś mną. Robiłeś syna i czekałeś na moją śmierć.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!