Część 2
Potem przesłuchanie toczyło się już szybko.
Prawnik Evana wstał, spokojny i pewny siebie. „Wysoki Sądzie, pan Cross ma stabilne zatrudnienie, odpowiednie mieszkanie i silne wsparcie. Tymczasem pani Cross nie ma żadnych bieżących dochodów, adwokata i wykazuje nieobliczalne zachowania”.
„Nieregularnie?” powtórzyłem cicho.
Uśmiechnął się. „Mamy zeznania świadków”.
Diane wstała, jakby czekała na swój występ. „Krzyczała na mojego syna przy dziecku. Tłukła naczynia. Zamknęła się w łazience na wiele godzin”.
„To było po tym, jak Evan wymienił zamki w naszej sypialni” – powiedziałem.
Evan ze smutkiem pokręcił głową. „Maro, proszę. Nie rób tego tutaj”.
I oto było. Występ. Zraniony mąż. Święty cierpliwy.
Marissa pochyliła się i szepnęła mu coś. Ścisnął jej dłoń pod stołem, ale nie dość nisko.
Widziałem to.
Sędzia również.
„Pani Cross” – zapytał sędzia Halpern – „czy ma pani dowody, które mogłyby odpowiedzieć na te zarzuty?”
„Tak, Wysoki Sądzie. Zapisy bankowe. Księgi rachunkowe przedsiębiorstwa. Wiadomości pokazujące współpracę między moim mężem a jego matką.”
Twarz Evana stwardniała.
Jego prawnik sprzeciwił się, zanim jeszcze otworzyłem teczkę. „Nie doręczono nam tych dokumentów w odpowiedni sposób”.
Spojrzałem na niego. „Obsłużono cię elektronicznie w zeszły piątek o 16:12. Twój asystent potwierdził odbiór o 16:19”.
Prawnik mrugnął.
Przesunąłem wydrukowane potwierdzenie po stole.
Po raz pierwszy Evan przestał się uśmiechać.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






