„Czy znasz kogoś o imieniu Diane?” zapytałem.
„Czy twój mąż kiedykolwiek ci mówił, dokąd chodzi w każdy czwartek?”
Pielęgniarka powoli spuściła wzrok.
„Pani… czy mąż kiedykolwiek mówił pani, dokąd chodzi w każdy czwartek?”
Spojrzałem na nią.
„Czekaj, co?”
Zawahała się.
Poszedłem za nią bez wahania. Nie chciałem, żeby Daniel usłyszał to, gdy był ledwo przytomny.
„W takim razie myślę, że jest coś, co powinieneś wiedzieć.”
Wstałem.
„Kim jest Diane?”
„Czy możemy wyjść na korytarz?”
Poszedłem za nią bez wahania. Nie chciałem, żeby Daniel usłyszał to, gdy był ledwo przytomny.
Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, była tak oczywista, że znienawidziłem siebie za to, że ją miałem.
Pielęgniarka zaprowadziła mnie do małego pokoju rodzinnego i zamknęła drzwi.
„Mam na imię Rachel” – powiedziała. „Zwykle pracuję na innym piętrze, ale dziś wieczorem pomagałam w tym dziale. Diane to moja młodsza siostra. Kilka tygodni temu dała mi pisemne pozwolenie, żebym porozmawiała z tobą o jej relacji z Danielem, gdyby sam nie był w stanie jej wyjaśnić”.
Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, była tak oczywista, że znienawidziłem siebie za to, że ją miałem.
„Czy mój mąż ma romans z twoją siostrą?”
„To dlaczego ją zna?”
Oczy Rachel rozszerzyły się.
„Nie. Absolutnie nie.”
„To dlaczego ją zna?”
Rachel usiadła naprzeciwko mnie.
„Ponieważ Daniel jest jej biologicznym ojcem”.
„Do sześciu miesięcy temu nie wiedział, że je ma”.
Pokój zdawał się przechylać.
Usiadłem zanim odmówiły mi posłuszeństwa kolana.
„Daniel nie ma córki”.
„Do sześciu miesięcy temu nie wiedział, że je ma”.
Raz się zaśmiałem, ale nie było w tym nic śmiesznego.
„Daniel zaczął ją odwiedzać w każdy czwartek, po tym jak test DNA potwierdził, że jest jej ojcem”.
„Mam uwierzyć, że mój mąż odkrył dorosłą córkę i jakoś zapomniał o tym wspomnieć?”
„On nie zapomniał”.
„Nie. Skłamał.”
Rachel spojrzała w dół.
„Moja siostra ma dwadzieścia jeden lat. Daniel zaczął ją odwiedzać w każdy czwartek po tym, jak test DNA potwierdził, że jest jej ojcem”.
Przez sześć miesięcy trzymałam obiad w lodówce i chodziłam spać sama.
„W każdy czwartek” – powtórzyłem.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






