Tessa nie chciała się uspokoić.
Wpatrywałem się w ekran.
Potem spojrzałem na trzy małe twarze wokół mnie.
„W porządku” – wyszeptałem. „Słyszałem cię”.
***
Następnego ranka zaczęłam zapisywać każde karmienie, zmianę pieluchy, odciąganie pokarmu, obowiązki domowe i minutę snu.
Tydzień później Ethan wszedł do kuchni, mając na głowie okulary przeciwsłoneczne.
Położył wydrukowane potwierdzenie rezerwacji na ladzie.
“Słyszałem cię.”
„Zarezerwowałem wycieczkę do Cabo.”
Spojrzałem na papier.
“Dla nas?”
“Dla mnie.”
Czekałem, aż się roześmieje.
Nie, nie zrobił tego.
“Zarezerwowałeś sobie wakacje?”
„Zarezerwowałem wycieczkę do Cabo.”
„Muszę dojść do siebie”.
“Od czego?”
„Praca. Płacz. Ten dom.”
Machnął ręką w stronę pokoju dziecięcego.
„Od sześciu tygodni nie spałem dłużej niż 40 minut.”
„To co innego.”
“Dlaczego?”
„Muszę dojść do siebie”.
„Bo tego właśnie chciałaś, Kyro.”
„Chciałam mieć dzieci” – powiedziałam. „Nie chciałam zostać samotną matką w małżeństwie”.
“Kocham je.”
„A potem pomóż się nimi zaopiekować.”
„Nie będę w stanie pomóc nikomu, jeśli się rozpadnę.”
„Nie pomogłeś nikomu, jednocześnie starając się trzymać razem, Ethan.”
“Kocham je.”
Zacisnął szczękę.
“Jestem wypalony, Kyra.”
“Ja też.”
„Potrzebuję dwóch tygodni. Zasługuję na porządny odpoczynek”.
Spojrzałem na maleńką dłoń Timothy’ego, która zaciskała się na moim palcu.
„Kto się mną zaopiekuje, kiedy ciebie nie będzie?”
“Jestem wypalony, Kyra.”
„Dasz sobie radę. Szczerze mówiąc, to twoje hormony sprawiają, że to się przeradza w coś poważniejszego”.
Spojrzałem na dziecko, które trzymałem w ramionach.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






