„Rosie coś tam ukryła.”
„Dlaczego mój dom?”
„Bo Richard nigdy nie pojawia się bez ostrzeżenia. Wierzyła, że to najbezpieczniejsze miejsce”.
„Co ona ukryła?”
„Jazda samochodem.”
„Co na nim jest?”
„Nagrania audio. Dokumenty bankowe. Zeskanowane listy. Fragment filmu.”
„Część filmu o czym?”
„Ostatnia noc twojej matki”.
Wstałem tak szybko, że krzesło zaskrzypiało i odsunęło się.
„Idziemy.”
„Nie możemy wyjść, dopóki nie dowiemy się, czy Rosie i dzieci…”
Drzwi sali operacyjnej się otworzyły.
Przez salę przeszła chirurg w niebieskim fartuchu, z maską luźno zwisającą pod brodą.
Ben zamarł.
Oczy chirurga odnalazły go pierwsze.
„Pan Carter?”
Podszedł do niej.
Poszedłem za nim, a wszystkie inne horrory nagle zepchnięte na dalszy plan przez ten jedyny, który miał znaczenie.
„Twoja żona przeżyła operację” – powiedział lekarz.
Ben wydał z siebie dźwięk będący połączeniem szlochu i śmiechu.
Złapałem go za ramię.
„A co z dziećmi?”
„Jeden chłopiec i jedna dziewczynka. Oboje żyją.”
Moje kolana znów osłabły.
Chirurg kontynuował: „Urodziły się wyjątkowo wcześnie, ale ich tętno jest stabilne. Zespół neonatologiczny zabiera je na oddział intensywnej terapii”.
Ben zasłonił usta.
„A co z Rosie?”
„Straciła dużo krwi. Opanowaliśmy krwawienie, ale przez pewien czas cierpiała na niedotlenienie i doszło do zatrzymania akcji serca trwającego czterdzieści trzy sekundy”.
Ulga zniknęła.
„Czy ona jest obudzona?” zapytałem.
“NIE.”
„Czy ona się obudzi?”
„Jeszcze nie wiemy.”
Ben zamknął oczy.
Lekarz powiedział łagodnie: „Następne dwadzieścia cztery godziny powiedzą nam więcej”.
„Czy mogę ją zobaczyć?” zapytał.
“Wkrótce.”
„A co z dziećmi?”
„Pielęgniarka zabierze cię na oddział intensywnej terapii noworodków.”
Skinął głową, ale jego ciało się nie poruszyło.
Lekarz dotknął jego ramienia przed wyjściem.
Przez chwilę Ben i ja staliśmy w milczeniu.
Rosie żyła.
Bliźniaki żyły.
To powinno wystarczyć, żeby wypełnić każdą cząstkę mnie.
Ale w ręku trzymałam list od siostry, w którym wyjaśniała, że człowiek, który nas wychował, mógł zamordować naszą matkę, a dowody tego były ukryte pod moim dachem.
Ben w końcu na mnie spojrzał.
„Powinieneś wrócić do domu i zdobyć dysk.”
„Już idziesz.”
„Nie zostawię Rosie.”
„W takim razie pójdę sam.”
“NIE.”
„Właśnie powiedziałeś, że dowody muszą zostać zabezpieczone.”
„Powiedziałem też, że Richard może wiedzieć.”
„Nie będę czekał, aż on to zniszczy”.
Twarz Bena stwardniała.
„Zadzwonię do kogoś, komu ufam.”
“Kto?”
„Detektyw.”
„Mówiłeś, że nie mamy wystarczająco dużo dla policji.”
„Nieoficjalnie. Ale znam kogoś, kto mnie wysłucha.”
Przypomniałem sobie wtedy, że starszy kuzyn Bena, Daniel Mercer, pracował w wydziale ds. poważnych przestępstw w biurze szeryfa hrabstwa.
„Zadzwoń do niego.”
Ben wyjął telefon.
Zanim zdążył wybrać numer, mój telefon zadzwonił.
Na ekranie widniał napis TATA.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






