„Bardzo mi przykro” – powiedział.
“Ja wiem.”
„Mamo, bardzo mi przykro.”
„Wiem, kochanie.”
Sięgnęłam przez stół i dotknęłam jego dłoni.
„Nie chodzi o to, żeby mnie przeprosiła. Nie potrzebuję przeprosin. Jestem za stary, żeby potrzebować przeprosin od ludzi, którzy robią to dopiero po zmianie pokoju. Chodzi o ciebie. Chodzi o małżeństwo, w którym jesteś, córkę, którą wychowujesz i mężczyznę, którym chcesz być. Przekażę ci te informacje. Co z nimi zrobisz, zależy od ciebie”.
Został do północy.
Rozmawialiśmy o wielu rzeczach. O Walterze, którego ledwo pamiętał. O Poppy. Powiedział mi, że Camille miała problemy, że praca ją wykańczała, że piła więcej niż powinna i mówiła rzeczy, których nie miała na myśli.
„To nie jest wytłumaczenie” – powiedziałem.
„Nie” – powiedział Theo. „Nie jest. Ale to kwestia kontekstu”.
„Dobrze” – powiedziałem. „Kontekst jest sprawiedliwy”.
Poszedł do domu.
Powiedział Camille tej nocy. Nie wiem dokładnie, co powiedział, bo mi nigdy nie powiedział, a ja nie pytałem. Ale wiem, co wydarzyło się następnego ranka.
O godzinie siódmej piętnaście zadzwonił dzwonek do drzwi.
Byłem w szlafroku.
Otworzyłem drzwi, a Camille stała na ganku w dżinsach i swetrze, bez makijażu. Wyglądała, jakby nie spała od trzydziestu godzin, a Poppy siedziała jej na biodrze.
„Hazel” – powiedziała – „czy mogę wejść, proszę?”
“Tak.”
Weszła. Posadziła Poppy na dywanie w moim salonie, obok koszyka z zabawkami, który tam dla niej trzymam. Potem usiadła na mojej kanapie.
Usiadłem na krześle.
Spojrzeliśmy na siebie.
„Theo powiedział mi wczoraj wieczorem” – powiedziała. „Powiedział mi wszystko”.
“Dobra.”
„Nie mam słów na to, co zrobiłem. Nie ma żadnych.”
„Spróbuj mimo wszystko.”
Tak, zrobiła to.

Mówiła prawie godzinę. Opowiadała o swoich rodzicach i dzieciństwie w Indianie, o tym, jak bardzo chciała być kimś i jak gdzieś po drodze doszła do wniosku, że bycie kimś oznacza bycie lepszym od innych, zwłaszcza od takich ludzi, jakimi byli jej rodzice.
Opowiadała o tym, jak patrzyła na mnie przez wszystkie te lata i jak widziała swoją matkę w małym domu, z małym życiem, i jak tego nienawidziła, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






