“Oh?”
„To było piękne.”
Westchnęła dramatycznie.
„Wszędzie były kwiaty.”
„Założę się, że tak było.”
„I wszyscy klaskali.”
Josh się uśmiechnął.
„Brzmi jak niezłe święto.”
Skinęła głową.
„Chcę tego kiedyś.”
Uśmiechnąłem się smutno, zakładając, że miała na myśli czas, gdy będzie starsza.
Zamiast tego cicho dodała: „Prawdopodobnie nie będę miała męża”.
W pokoju zapadła cisza.
Nawet jednostajny sygnał dźwiękowy monitorów wydawał się głośniejszy.
Ścisnęło mnie w gardle.
Otworzyłem usta, żeby ją pocieszyć, ale nie wydobyłem z siebie ani jednego słowa.
Dzieciom nie wolno tak myśleć.
Nie w wieku czterech lat.
Josh pozostał nieruchomy.
„Dlaczego tak myślisz?” zapytał łagodnie.
„Ponieważ jestem chory.”
Jego wyraz twarzy złagodniał.
„Wiesz, co myślę?”
Spojrzała w górę.
„Myślę, że jesteś jedną z najodważniejszych dziewczyn, jakie kiedykolwiek spotkałem.”
Wzruszyła ramionami.
„Gdybym mogła wybierać, chciałabym, żeby mój mąż był tak przystojny i miły jak pielęgniarz Josh”.
Chciałem, żeby podłoga mnie pochłonęła.
„Och, kochanie” – szepnęłam.
Josh zaśmiał się cicho, choć jego oczy wyglądały podejrzanie wilgotno.
„To bardzo miły komplement.”
Uśmiechnęła się z dumą.
„Mówię poważnie.”
Skończył sprawdzać jej kartę i ruszył w stronę drzwi.
Zanim wyszedł, odwrócił się.
„Do zobaczenia jutro, Księżniczko.”
Pomachała z entuzjazmem.
Żadne z nas nie zdawało sobie sprawy, jak głęboko poruszyły go jej słowa.
Następny dzień przyniósł ulewne deszcze.
Ciemne chmury spowijały miasto od rana do wieczora.
Adeline przeszła trudną sesję chemioterapii i przespała większość popołudnia.
Kiedy w końcu się obudziła, Josh zaczynał swoją zmianę.
Wszedł do środka niosąc mały papierowy kubek wypełniony kredkami z pokoju zabaw dla dzieci.
„Słyszałem, że zatrzymał się tu artysta”.
Jej zmęczona twarz pojaśniała.
„Są dla mnie?”
“Myślę, że tak.”
Dokładnie przyjrzała się każdemu kolorowi.
„Mój ulubiony kolor to fioletowy.”
„Zgadłem.”
„Pamiętałeś?”
„Próbuję.”
Przytuliła kredki do piersi.
Spakowałam torbę podróżną, podczas gdy oni rozmawiali o księżniczkach, smokach i zamkach.
Przez chwilę w pokoju zrobiło się mniej nudno.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






