Jego wyraz twarzy był napięty.
Jego kciuki szybko poruszały się po ekranie.
Nie widziałem, do kogo pisał, ale jakoś…
Miałem przeczucie, że to była Nancy.
Jakby wyczuwając mój wzrok, podniósł wzrok.
W chwili, gdy nasze spojrzenia się spotkały, zablokował telefon i schował go do kieszeni.
Podszedłem z dwiema szklankami lemoniady.
„Wszystko w porządku?” zapytałem.
„Tak” – powiedział trochę za szybko. „To tylko coś z pracy”.
Jego uśmiech pojawił się z półsekundowym opóźnieniem.
Normalnie zaakceptowałbym taką odpowiedź.
Zamiast tego usłyszałem w głowie pytanie mojej córki.
Dlaczego pachniesz jak mydło w łazience mamy i taty?
Spojrzałem w stronę domu.
W łazience dla gości na dole znajdowało się mydło lawendowe.
W naszej łazience na piętrze, połączonej z sypialnią, znajdowało się mydło o zapachu cedru i drzewa sandałowego, na którego zakup Matthew nalegał, ponieważ podobał mu się zapach.
Prawie nikt oprócz niego z niego nie korzystał.
Sam to kupiłem.
Dokładnie wiedziałam, jak to pachnie, ponieważ było to takie samo mydło, jakie kupowali moi rodzice, gdy byłam dzieckiem.
Ta myśl sprawiła, że ścisnęło mnie w żołądku.
NIE.
Musiało być inne wytłumaczenie.
Być może firma oferowała tę samą markę w biurowej toalecie.
Być może Nancy kupiła go niezależnie.
Być może moja córka po prostu pomyliła zapachy.
Dzieci robiły to cały czas.
Czyż nie?
Zmusiłam się, żeby wrócić do trybu gospodyni.
Uzupełniałam napoje, pakowałam resztki i pomagałam dzieciom zmywać z rąk lepki sos barbecue.
Matthew zachowywał się zupełnie normalnie.
Zaśmiał się trochę głośniej niż zwykle, zapytał wszystkich, czy chcą jeszcze jednego burgera i powtórzył historię, którą słyszałem już dwa razy wcześniej.
Za każdym razem, gdy na niego patrzyłam, łapałam się na tym, że zastanawiam się, czy on nie udaje.
Wieczorem wszyscy rozeszli się do domów.
Podwórko wyglądało na zmęczone.
Papierowe talerze zapełniły kosz na śmieci.
Światła na sznurze delikatnie świeciły nad nami.
Matthew się przeciągnął.
“Poszło dobrze.”
“Zrobiłeś to?”
Spojrzał na mnie.
“Co masz na myśli?”
Wzruszyłem ramionami.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






