Plastikowy pojemnik otworzył się po uderzeniu o podłogę.
Po podłodze toczyły się dziesiątki buteleczek z lekami na receptę, a obok nich leżały złożone kawałki białego papieru z oficjalnym medycznym nagłówkiem.
Mój ojciec zamarł. Spanikowany rzucił się na ziemię, próbując pozbierać papiery, ale nogi się pod nim ugięły i opadł ciężko na kolana.
“Tato!” krzyknęłam i rzuciłam się mu na pomoc.
Mój wzrok instynktownie powędrował w stronę białej kartki papieru, leżącej otwartej na podłodze tuż obok mojej stopy. Na górze strony, pogrubionymi, ostrymi, czarnymi literami, widniał napis: ODDZIAŁ NEUROLOGII – PODSUMOWANIE DIAGNOSTYCZNE.
A tuż pod nim było imię i nazwisko mojego ojca oraz diagnoza, która spowodowała, że moje serce całkowicie przestało bić.






