Na froncie, pismem babci, zapisane były cztery słowa:
„Dla naszych dzieci, kiedyś.”
Mama spojrzała na dziadka.
— Jak długo to tu jest?
— Prawie pięćdziesiąt lat.
Jej twarz się zmieniła.
— Pięćdziesiąt?
Dziadek powoli skinął głową.
Potem znów zaczął płakać.
Mama usiadła obok niego na łóżku.
— Co wydarzyło się pięćdziesiąt lat temu?
Dziadek wpatrywał się w kopertę.
— Kiedy twoja matka i ja byliśmy młodzi, zanim się urodziłaś, spodziewaliśmy się naszego pierwszego dziecka.
Mama zamrugała.
Nigdy wcześniej o tym nie słyszała.

Dziadek mówił dalej.
— Twoja matka miała dwadzieścia trzy lata. Ja miałem dwadzieścia pięć. Nie mieliśmy dużo pieniędzy, ale byliśmy szczęśliwi.
Jego głos stał się cichszy.
— Pomalowaliśmy mały pokój na jasnożółty kolor, ponieważ nie wiedzieliśmy, czy będziemy mieli chłopca, czy dziewczynkę. Twoja babcia kupiła malutkie kocyki. Sam zbudowałem łóżeczko.
Mama zakryła usta dłonią.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






