Spojrzała ponad moim ramieniem w stronę kuchennego stołu, gdzie przy chlebaku wciąż stało oprawione zdjęcie, na którym siedziała w naszym słonecznym kąciku śniadaniowym. Na zdjęciu śmiała się, trzymając rękę przy ramieniu Marka podczas naszego grilla z okazji Czwartego Lipca.
„Widziałam samochód Marka w oddziale późno wczoraj wieczorem” – powiedziała Lena, drapiąc palcami przy gardle. „Wygląda na bardzo zmęczonego, Sarah. Pewnie się martwisz, że pracuje na tych dwunastogodzinnych zmianach”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






