“Poniewczasie.”
Dzwonek do drzwi zadzwonił ponownie.
Dawid zdobył się na delikatny uśmiech.
„To może być jeden z twoich profesorów.”
„Zaprosiłeś moich profesorów?”
“Dwóch z nich.”
Pokręciłem głową.
Następnie Ryan wyciągnął z pudełka kolejne zdjęcie.
To ja przechodziłem przez scenę tego popołudnia.
„Skąd to masz?”
„Byliśmy tam” – powiedział.
Podniosłam głowę.
“Na ukończeniu studiów?”
Dawid skinął głową.
“Szukałem cię.”
„Usiedliśmy z tyłu.”
„Dlaczego do mnie nie przyszedłeś?”
Głos Ryana stał się cichszy.
„Nie wiedzieliśmy, czy zechcesz nas tam widzieć.”
Wpatrywałem się w zdjęcie.
“Obserwowałeś mnie?”
„Każda sekunda” – powiedział Dawid.
Coś we mnie pękło.
To nie było przebaczenie.
Jeszcze nie.
To był żal za wszystkimi straconymi latami.
Spojrzałem na nie.
“Myliłeś się.”
Dawid skinął głową.
“Ja wiem.”
„Nie. Powiedz to.”
Przełknął ślinę.
“Myliliśmy się.”
“O czym?”
Pierwszy odpowiedział Ryan.
“Pieniądze.”
Dawid kontynuował.
„O szkole. O tobie.”
Czekałem.
Wziął głęboki oddech.
„Zachowywaliśmy się, jakby twoje oszczędności należały do nas”.
“Tak.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






