“NIE.”
Te słowa padły, zanim poczucie winy zdążyło je powstrzymać.
Ashley zmarszczyła brwi.
„Już zrobiliśmy plany”.
„W takim razie powinieneś był zorganizować opiekę nad dzieckiem.”
“Tak.”
“Nie możesz tego pominąć?”
Wskazała na mnie.
Spojrzałem na Ethana. Zaglądał do plecaka i zdawał się nie zauważać napięcia.
Starałem się mówić spokojnie.
„Może zostać do piątej, tak jak się umówiliśmy.”
„To nam nie pomaga”.
“Pomaga do piątej.”
„To nam nie pomaga”.
Ashley otworzyła torebkę, wyciągnęła złożoną kartkę papieru i podała mi ją.
„Jego instrukcje”.
Przeczytałem listę:
Pranie.
Wanna.
Kolacja.
Projekt szkolny.
Uszczelka.
„Oczekujesz, że zrobię to wszystko dzisiaj?”
Wzruszyła ramionami.
„Jego instrukcje”.
“Co jeszcze robisz?”
Złożyłam listę i wsunęłam ją do zewnętrznej kieszeni jej torebki.
„Dzisiaj spędzam czas z wnukiem. Nie zajmuję się twoim domem”.
Jej usta się otworzyły.
„I nie zostanie do niedzieli. Odbierzesz go o piątej.”
“Nie możemy.”
„Spędzam czas z wnukiem”.
„Wtedy Michael może.”
“Utrudniasz mi to.”
„Nie. Wyjaśniam to.”
Wziąłem Ethana za rękę.
“Piąta.”
Potem zamknąłem drzwi.
“Utrudniasz mi to.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






