„Zostanę przy Dereku.”
Taki właśnie rodzaj relacji mieli.
Kiedy więc Derek mi się oświadczył, bez wahania zgodziłam się.
Po raz pierwszy od lat pozwoliłam sobie uwierzyć, że nasza rodzina może się powiększyć, a nie rozpadnąć.
Był tylko jeden problem.
Matka Dereka, Patricia.
Patricia nigdy otwarcie nie powiedziała, że nie podoba jej się fakt, że Derek poślubił wdowę mającą dziecko.
Była na to zbyt elegancka.
Zamiast tego wyrażała krytykę w bardzo przyjemnych zdaniach, których rozpoznanie jako obelgi zajmowało niekiedy dziesięć minut.
Była również zafascynowana perfekcją.
Jej dom wyglądał jak rozkładówka w magazynie. Ręczniki były równo złożone. Poduszki leżały pod tymi samymi kątami. Zdjęcia rodzinne wisiały w identycznych srebrnych ramkach.
A gdy już zaczęto planować ślub, Patricia stała się jeszcze bardziej wymagająca.
Miała obsesję na punkcie kwiatów, serwetek, aranżacji miejsc siedzących, ozdób stołu, a zwłaszcza fotografii.
„Zdjęcia są wieczne” – przypominała nam nieustannie.
Na początku wydawało mi się to denerwujące, ale nieszkodliwe.
Potem Lily stała się częścią problemu.
Lily ma bielactwo.
Na jej palcach, łokciach, kolanach i boku szyi widnieją blade plamy. Dla mnie były po prostu jej częścią – niczym nie różniące się od jej brązowych oczu ani przerwy między przednimi zębami.
Ostatnio jednak Lily zaczęła zdawać sobie sprawę, że inni ludzie też je zauważają.
Pewnego popołudnia zapytała mnie, czy ktoś może „zarażać” jej pryszczami, ponieważ jeden z chłopaków w szkole nazwał je dziwnymi.
Powiedziałem jej prawdę.
„Nie. Nie są zaraźliwe. A twoja skóra nie jest dziwna.”
Kilka tygodni przed ślubem Lily zapytała, czy mogłaby mieć specjalną pracę.
„Masz na myśli, że będziesz dziewczynką sypiącą kwiaty?”
Cała jej twarz się rozjaśniła.
„Chcę rzucać płatki, żeby wszyscy wiedzieli, że nadchodzisz!”
Znalezienie jej sukienki zajęło jej trzy sklepy.
Na koniec przymierzyła miękką różową sukienkę pokrytą drobnymi haftowanymi kwiatami.
Obróciła się przed lustrem.
„Mamo, wyglądam jak księżniczka.”
Potem spojrzała na swoje nagie ramiona.
„Czy moje plamy wyglądają dobrze z różowym?”
Moje serce się ścisnęło.
„Podoba ci się ta sukienka?”
“Tak.”
„W takim razie to jest twoja odpowiedź.”
Kupiliśmy to.
Kilka dni później Lily założyła sukienkę w domu, aby pokazać ją Derekowi.
Tak się złożyło, że Patricia była u nas z wizytą.
Derek dramatycznie oznajmił, że Lily wygląda jak „szefowa wszystkich dziewczynek sypiących kwiaty”.
Lily roześmiała się i zakręciła.
Ale Patricia się nie uśmiechała.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






