Osiemnaście lat zwykłych dni nie wydaje się bohaterskie, dopóki je przeżywasz.
Gorączka.
Miski z płatkami śniadaniowymi.
Koncerty szkolne.
Źle zrobione warkoczyki.
Późne noce na podłodze w kuchni.
Ale wszystkie te małe chwile coś budują.
Wychowują dzieci, które potrafią stanąć przed setkami ludzi i mówić prawdę, nie drżąc przy tym.
I myślę, że to jest wszystko.






