Henry zaczął opisywać mężczyznę.
Miał około czterdziestu lat. Był średniego wzrostu, miał na sobie ciemną kurtkę i miał krótko obcięte włosy.
W czasie gdy mówił, drugi policjant przekazał coś przez radio.
Następnie pierwszy policjant ponownie zwrócił się do mnie:
— Czy ktoś wcześniej panu groził? Miał pan jakieś konflikty albo problemy w pracy?
Przypomniałem sobie wiadomość, którą otrzymałem trzy dni wcześniej z nieznanego numeru:
„Lepiej się w to nie mieszaj”.
Wtedy uznałem, że to kolejny spam.
Pracowałem w firmie logistycznej i nigdy nie uważałem się za osobę, której ktoś mógłby poważnie grozić.
Jednak około miesiąca wcześniej zauważyłem dziwne rzeczy w dokumentach jednego z dostawców.
W systemie widniały transporty, dla których nie było żadnych wiarygodnych potwierdzeń dostawy.
Początkowo uznałem, że to zwykły błąd w dokumentacji.
Ale później kwoty zaczęły rosnąć.
Przekazałem informacje wewnętrznemu działowi audytu.
— Kto wiedział, że to właśnie pan zgłosił tę sprawę? — zapytał policjant.
— Mój przełożony, pracownicy działu audytu i prawdopodobnie kilka osób z księgowości.
Policjanci wymienili spojrzenia i odeszli kilka kroków na bok.
Odwróciłem się do Henry’ego.
— Dlaczego od razu nie powiedział mi pan, że ktoś może mnie obserwować?
Nie odpowiedział od razu.
— Bo sam nie byłem pewien. Nie wiedziałem, czy ten mężczyzna ma coś wspólnego z tobą, czy po prostu obserwuje kogoś innego.
— To dlaczego poprosił pan o mój telefon?
Henry lekko się uśmiechnął.
— Gdyby zobaczył, że wyciągam własny telefon, mógłby zorientować się, że go zauważyliśmy.
Zamilkłem.
Temu 84-letniemu mężczyźnie wystarczyło kilka minut, żeby zauważyć coś, czego ja nie dostrzegłem przez niemal godzinę.
Około piętnastu minut później jeden z policjantów wrócił.
— Nasi funkcjonariusze właśnie z nim rozmawiają.
Nie powiedział nic więcej.

Mój lot i tak był już opóźniony, a po tym wszystkim postanowiłem nigdzie nie lecieć, dopóki nie zrozumiem, co się dzieje.
Prawie godzinę później poinformowano mnie, że przy mężczyźnie nie znaleziono niczego, co mogłoby potwierdzić najbardziej niepokojące przypuszczenia.
Jednak w jego telefonie znaleziono zdjęcia przedstawiające mnie.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





