Nigdy nie chciała martwić swojej matki.

Później odwiedziłem jej warsztat i odkryłem, że stworzyła prawdziwą sieć wsparcia dla weteranów, byłych więźniów i wielu innych osób znajdujących się w trudnej sytuacji.
Było to schronienie, miejsce wsparcia.
Nigdy nie zabiegała o uznanie za żadną z tych rzeczy.
Jego dziedzictwo jest kontynuowane w tym warsztacie, który nadal działa i pomaga potrzebującym.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






