Część 2
Przyjęcie odbyło się w rodzinnej posiadłości Daniela, ponieważ Vivian upierała się, że „tradycja ma znaczenie”. Chodziło jej o terytorium. Chciała, żebym stała pod jej żyrandolami, otoczona jej przyjaciółmi, podczas gdy ona udawała, że mnie pociesza i po cichu rozczłonkowuje życie Daniela.
O godzinie trzeciej jadalnia zamieniła się w salę sądową bez sędziego.
Brat Vivian, Harold, przyparł mnie do muru przy kominku. „Powinieneś być praktyczna, Claire. Firma Daniela potrzebuje stabilizacji. Vivian rozumie ten biznes”.
„Daniel zbudował tę firmę” – powiedziałem.
„Za pieniądze rodziny” – odpowiedział Harold.
Prawie się roześmiałem. Daniel zbudował Reyes Medical, mając do dyspozycji wynajęty garaż, dwa patenty i niechęć do snu. Vivian nie szczędziła mu krytyki.
Po drugiej stronie sali Vivian otarła oczy, żeby zwrócić na siebie uwagę. „Martwię się tylko o Noaha” – powiedziała. „Dziecko potrzebuje odpowiedniego przewodnictwa. Zwłaszcza po tym wszystkim, przez co Claire przeszła ta rodzina”.
„Co dokładnie im zrobiłem?” – zapytałem.
W pokoju zrobiło się chłodno.
Vivian powoli się odwróciła. „Naprawdę chcesz, żebym o tym dzisiaj rozmawiał?”
“Tak.”
Jej uśmiech stał się ostrzejszy. „Daniel umarł zestresowany. Wszyscy wiedzą, że stres pogarsza stan zdrowia. Twoje kłótnie. Twoje wydatki. Twoja odmowa pozwolenia matce na spotkanie z nim sam na sam”.
Noah wzdrygnął się. Położyłem dłoń na jego ramieniu.
Potem Vivian popełniła drugi błąd.
Sięgnęła do torebki i wyjęła teczkę. „Daniel podpisał list przed śmiercią. Chciał, żeby jego udziały zostały przeniesione do rodzinnego funduszu powierniczego. Dla ochrony Noaha”.
W pokoju rozległ się szmer.
Harold wyglądał na zadowolonego. Kuzyni Vivian wymienili zadowolone spojrzenia. Wierzyli, że pułapka się zamknęła.
Wziąłem teczkę.
Podpis należał do Daniela. Prawie.
Mój smutek zamienił się w lód.
„Ciekawe” – powiedziałem.
Vivian uniosła brodę. „Jego prawnik został poinformowany”.
„Który prawnik?”
Zawahała się. „Prywatny.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






