Kolejne skinienie głową.
„Czy była z mężczyzną, którego widzieliśmy dziś wcześniej?”
Ponownie skinęła głową.
Następnie Maren uklękła, złożyła obie dłonie i nacisnęła w dół.
Robiła to raz po raz.
Widziałem już wcześniej ten ruch.
Wyglądało to tak, jakby wykonywała uciski klatki piersiowej.
To powinno mnie uspokoić.
Nie.
A co jeśli to nie jest to, co myślałem?
Może bił tę kobietę. Albo robił coś gorszego.
Myślałem, że gdyby ktoś zasłabł na podwórku, to przyjechałaby karetka.
Mam lekki sen, więc pewnie usłyszałbym syreny.
Poza tym nigdy nie widziałem, żeby kobieta wychodziła z domu mojego sąsiada.
Wydawało się, że żyje sam.
Zasłony zawsze pozostawały zamknięte.
Podejrzliwie przyglądałem się również zaskoczonemu mężczyźnie, gdy Maren przemówiła.
Dlaczego nic nie powiedział?
Postanowiłem się przedstawić.
Następnego popołudnia poszedłem sam do sąsiedniego domu i zadzwoniłem dzwonkiem.
Nie było odpowiedzi.
Zadzwoniłem jeszcze raz.
Z wnętrza dobiegł cichy odgłos skrobania, po czym zapadła cisza.
Cofnąłem się i zauważyłem kilka otwartych toreb aptecznych w koszu na śmieci przy drzwiach.
Jedna z nich się przewróciła, odsłaniając pudełka z lekami przeciwwymiotnymi i sterylnymi opatrunkami.
Przednia kurtyna się poruszyła.
Ktoś mnie obserwował.
„Halo?” zawołałam. „Jestem Elise z sąsiedztwa”.
Nadal nie było odpowiedzi.
Potem kurtyna opadła z powrotem na swoje miejsce.
Kiedy mężczyzna wrócił tego wieczoru, spotkałem go niedaleko jego podjazdu.
Wyglądał na wyczerpanego.
„Jestem Adrian” – powiedział, zanim zdążyłem się odezwać. „Chciałem się dziś rano przedstawić, ale chyba wystraszyłem twoją córkę”.
„Jestem Elise. Moja córka ma na imię Maren. Nazwała cię złym człowiekiem. Nie rozumiem dlaczego.”
Jego wyraz twarzy uległ zmianie.
„Czy coś wydarzyło się dwie noce temu na twoim podwórku?”
“Nie wiem, co masz na myśli.”
„Powiedziała… cóż, opisała cię stojącego nad kobietą.”
Przez pół sekundy na jego twarzy pojawił się strach.
Potem zniknęło za czymś twardszym.
„Twoja córka się myliła”.
„Czy mieszkasz tu z kimś innym?”
Spojrzał w stronę swojego domu.
„Czy na ziemi leżała kobieta? I czy ją skrzywdziłeś, czy pomogłeś?”
„Moje życie prywatne nie jest twoją sprawą”.
„Moje dziecko obudziło się przerażone”.
“I przepraszam za to.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






