Incydent może stać się konstruktywną oceną, a nie tylko postępowaniem dyscyplinarnym. Szkoły mogą audytować stare konta, usuwać niepotrzebne archiwa, aktualizować
rejestry zgód i ćwiczyć reagowanie na przypadkowe publikacje. Rodziny mogą dowiedzieć się, z kim się kontaktować i jak dokumentować skargi. Silniejszy system chroni
nauczycieli przed niejasnymi oczekiwaniami, jednocześnie dając rodzicom pewność, że błędy zostaną rozpatrzone szybko, uczciwie i bez dalszego rozpowszechniania
wizerunku dziecka.
Co najważniejsze, nie należy obwiniać dziecka ani przesłuchiwać, jakby samo zrobienie zdjęcia stworzyło problem. Odpowiedzialność spoczywa na dorosłych i systemach,
które kontrolowały wizerunek.





