Joon zawahał się.
„Na początku to, co reprezentowałeś w swoim życiu, było częścią tego, co mnie pociągało. Uświadomiłeś mi, że mogę wybrać coś innego”.
„A potem?”
„Potem się w tobie zakochałem. Nigdy się z tobą nie ożeniłem, bo byłaś Amerykanką. Ale bycie z tobą sprawiło, że porzucenie życia, które zaplanował mój ojciec, wydawało się możliwe”.
Emily spojrzała na niego.
„A teraz robisz dokładnie to samo ze mną.”
Joon nic nie powiedział.
„Najpierw planujesz ucieczkę i zakładasz, że ja przyjdę później”.
Nadal nic.
To właśnie wtedy powinnam zachować milczenie.
Zamiast tego popełniłem swój własny błąd.
„Cóż, powrót do Ameryki nie byłby taki straszny”.
Emily zwróciła się w moją stronę.
“Z powrotem?”
Od razu wiedziałem, że powiedziałem coś niewłaściwego.
„Miałem na myśli, że tam też będziesz miał szanse.”
Potrząsnęła głową.
„Obaj robicie to samo”.
“Co?”
„Ciągle zmieniasz moje życie w miejsce, do którego chcesz, żebym poszedł.”
Założyła buty i chwyciła płaszcz.
„Potrzebuję kilku godzin, w których nikt nie będzie planował mojej przyszłości”.
Potem odeszła.
Young-ho wrócił wkrótce potem, niosąc pudełko z wypiekami.
„Emily podoba się ta.”
Rozejrzał się dookoła.
„Gdzie ona jest?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






