— Bo jeśli pozna prawdę, wszystko się skomplikuje.
Przycisnęłam dłoń do ust.
Prawdę?
Jaką prawdę?
Ojciec otworzył teczkę.
— W takim razie wyjaśnij mi jeszcze raz. Dlaczego dom ma przejść na własność firmy, której jesteś właścicielem?
— Bo tak będzie bezpieczniej.
— Dla kogo?
Daniel nie odpowiedział.
Ojciec wyjął z teczki kolejny dokument.
— A teraz wyjaśnij mi to.
W kuchni zapadła cisza.
Za oknem słyszałam tylko deszcz.
— Skąd to masz? — zapytał w końcu Daniel.
Po raz pierwszy w jego głosie usłyszałam strach.
Ojciec odpowiedział:
— Od twojego byłego wspólnika.
Przestałam oddychać.
Daniel gwałtownie odsunął krzesło.
— Nie rozumiesz, w co się wtrącasz.
— Nie, Daniel. To ty nie rozumiesz.
Ojciec położył dokument na stole.
— Wiem o twoich długach.
Cisza.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





