REKLAMA

„Ona udaje prawniczkę” – powiedziała moja siostra komisji dyscyplinarnej. „Nie ma mowy, żeby zdała egzamin adwokacki”. Moi rodzice złożyli skargę, oskarżając mnie o oszustwo.

REKLAMA
„Ona udaje prawniczkę” – powiedziała moja siostra komisji dyscyplinarnej. „Nie ma mowy, żeby zdała egzamin adwokacki”. Moi rodzice złożyli skargę, oskarżając mnie o oszustwo.
REKLAMA

Sędzia Morland spojrzał na nas.

„Pani Hamilton, czy wie pani, co było przyczyną tej skargi?”

„Wiem, co mi powiedzieli.”

„A co to było?”

„Brenda odkryła, że ​​mówiłem ludziom, że jestem prawnikiem i zaczęła się obawiać, że dopuszczam się oszustwa”.

Sędzia spojrzał na Brendę.

„Czy to prawda?”

“Tak.”

Odpowiedziała zbyt szybko.

Sędzia Morland to zauważył.

Ja też.

Radca prawny komisji, mężczyzna o wąskiej twarzy, nazwiskiem pan Avery, otworzył kolejną teczkę.

„Sędzio, czy mogę?”

“Proszę.”

Poprawił mikrofon.

„Licencja pani Hamilton została niezależnie zweryfikowana. Jest ona aktywną członkinią palestry stanu Massachusetts od dziewięciu lat i nie ma na koncie żadnych kar dyscyplinarnych”.

Moja matka patrzyła na niego.

“Dziewięć?”

Coś starego poruszyło się we mnie.

Dziewięć lat.

Ona nawet o tym nie wiedziała.

Pan Avery kontynuował.

„Jej historia zatrudnienia jest prawidłowa. Jej akta procesowe są dokładne. Jej rola w sprawie Fitzgerald jest prawidłowa”.

Brenda spuściła wzrok.

„Dodatkowo” – dodał – „komisja otrzymała trzy listy od urzędujących sędziów i dwóch byłych prokuratorów federalnych w odpowiedzi na zawiadomienie o skardze”.

Wyraz twarzy mojego ojca uległ zmianie.

“Beletrystyka?”

„Dotyczą one reputacji zawodowej pani Hamilton”.

Sędzia Morland ponownie założyła okulary.

„Dlatego teraz mamy do czynienia z innym problemem”.

Spojrzała na Brendę.

„Czy skarga ta została złożona w dobrej wierze”.

Brenda gwałtownie podniosła głowę.

„Oczywiście, że tak.”

„W takim razie pomóż mi coś zrozumieć.”

Sędzia Morland podniósł pierwotną skargę.

„Oświadczasz tutaj, że twoja siostra nigdy nie studiowała prawa.”

Brenda przełknęła ślinę.

“Tak.”

„Ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Suffolk”.

„Nie wiedziałem tego.”

Spojrzałem na nią.

Sędzia również.

„Nie wiedziałeś, gdzie twoja siostra spędziła trzy lata?”

„Nie byliśmy blisko.”

Wtrąciła się moja matka.

„Powiedziała nam, że studiuje kierunek związany z administracją prawną”.

Spojrzałem na nią.

„Nie, nie zrobiłem tego.”

Jej twarz stwardniała.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA