„Duży i powolny” – zaśmiałem się. „A ty?”
„Szczerze? Nie za dobrze. Właśnie mnie zwolnili. Więc teraz próbuję znaleźć coś nowego, zanim znów trzeba będzie zapłacić czynsz.”
„Jak się czujesz?”
„Bardzo mi przykro” – powiedziałem cicho. „Jestem pewien, że wkrótce coś znajdziesz”.
„Dzięki. Staram się myśleć pozytywnie. W każdym razie, muszę iść. Obiecałem, że podrzucę Lily do mamy przed lunchem”.
Reklama
„Powodzenia we wszystkim” – powiedziałem, a ona pomachała mi, po czym wbiegła do środka z córką.
„Staram się zachować pozytywne nastawienie”
Kilka dni później, wracając ze spaceru, zobaczyłem Hannę siedzącą na schodach przed domem, z głową w dłoniach. Lily bawiła się cicho obok niej, rysując kredą na chodniku.
Przeszedłem przez podwórko. „Hej, wszystko w porządku?”
„Jutro mam rozmowę kwalifikacyjną, ale mama jest chora i nie mam nikogo, kto mógłby zaopiekować się Lily. Chyba będę musiała odwołać spotkanie”.
Reklama
„Czy wszystko w porządku?”
„Odwołać? Nie ma mowy” – powiedziałem. „Mogę ją pilnować”.
Hannah mrugnęła. „Och, nie, nie mogłam cię o to zapytać”.
„Ty nie prosisz, ja oferuję” – powiedziałem. „To żaden problem. Uwielbiam dzieci i szczerze mówiąc, przydałaby mi się taka praktyka”.
„Mogę ją obserwować”
Reklama
Jej ramiona się rozluźniły. „Jesteś pewien?”
„Absolutnie. Zrób ten wywiad perfekcyjnie.”
Uśmiechnęła się z wdzięcznością. „Jesteś wybawieniem”.
„Jesteś pewien?”
Ruszyłem z powrotem do domu, po czym odwróciłem się. „Hannah, mogę cię o coś zapytać?”
Wzruszyła ramionami. „Proszę bardzo.”
„Tata Lily… czy w ogóle pomaga?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






