Coś uderzyło w beton.
Telefon Grega wypadł mu z ręki.
Ekran pękł.
Wszelkie kolory odpłynęły mu z twarzy.
“Greg?” zapytała ciocia Sandy.
Ekran pękł.
Wpatrywał się w taśmy.
„Nie wiem, dlaczego tata użył mojego nazwiska”.
Weszła pani Richards. „Byron polecił mi odtworzyć pierwsze nagranie”.
Greg się cofnął.
„Czego się boisz?” zapytałem.
„Nie jestem. Ale tata umarł, Chloe. Stoimy w jego garażu i oglądamy meble dziecięce. Mam prawo zareagować”.
“Czego się boisz?”
Greg zawsze potrafił brzmieć rozsądnie.
Odsunąłem się.
“Zagraj.”
Telewizor migotał.
***
Tata pojawił się na ekranie, siedząc przy stole warsztatowym. Łóżeczko za nim było jeszcze niedokończone.
Wyglądał starzej.
“Zagraj.”
„Chloe” – powiedział – „przykro mi, że to się dzieje, kiedy mnie już nie ma i nie mogę odpowiedzieć za swój udział”.
Ścisnęło mnie w gardle.
Greg wpatrywał się w podłogę.
Tata pochylił się bliżej kamery.
„Greg, prosiłem cię trzy razy, żebyś powiedział siostrze prawdę. Obiecałeś mi, że to zrobisz”.
„Wyłącz to” – powiedział Greg.
Greg wpatrywał się w podłogę.
Spojrzałem na niego. „Dlaczego?”
Pokręcił głową. „Chloe, proszę.”
„Nie. Chcę go usłyszeć.”
Pani Richards nie przerywała odtwarzania nagrania.
„Skoro wybrałeś milczenie” – powiedział tata – „wybrałem świadków”.
Greg zakrył twarz obiema dłońmi.
„Wybrałem świadków”.
Tata kontynuował.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






