„Start-up, wynajem penthouse’u, pojazdy” – wyliczał swoje straty.
„Mojej matce i Priscilli grożą obecnie poważne zarzuty cywilne i karne za to naruszenie przepisów dotyczących bramy” – dodał.
„Jeśli tylko porozmawiasz ze swoim ojcem i dasz mi jedną szansę, będę mógł odbudować infrastrukturę” – obiecał.
Usiadłam naprzeciwko niego i położyłam dłonie płasko na stole.
„Porozmawiać z moim ojcem?” zapytałem z lekkim uśmiechem.
Jasper przełknął ślinę i szeroko otworzył oczy.
„Tak, w końcu zdałem sobie sprawę, że twoja rodzina dysponuje ogromnym kapitałem” – powiedział.
„Nie rozumiałem, jaki jest prawdziwy rozmiar jego aktywów, ale… można go łatwo przekonać, żeby zrezygnował z przeglądu zgodności” – zasugerował.
„Jesteśmy zobowiązani przez prawo, Hailey” – powiedział.
„Toby potrzebuje ojca” – przypomniał mi.
Lekko przechyliłam głowę i spojrzałam na niego.
„Jasper, czy kiedykolwiek zaciekawiło cię, kim tak naprawdę był mój ojciec?” – zapytałem.
Zmarszczył brwi, zupełnie zdezorientowany.
„Wyraźnie stwierdziłeś, że prowadzi regionalną firmę rodzinną” – bronił się.
„Tak”, odpowiedziałem spokojnie.
„Firma nazywa się Robertson Global Corp” – powiedziałem mu.
Jasper zamrugał szybko.
Początkowo jego mózg w ogóle nie był w stanie przetworzyć danych.
Wtedy to uświadomienie uderzyło w jego korę mózgową niczym fizyczny cios.
Robertson Global. Finnley Robertson.
Tytan, którego twarz regularnie gościła na okładkach najważniejszych czasopism finansowych.
Korporacyjny drapieżnik, który autoryzował duże inwestycje w infrastrukturę, kontrolował syndykaty bankowe i zatwierdzał warte wiele miliardów dolarów projekty jednym podpisem.
Nazwisko, które otwierało wszystkie zamknięte drzwi w kraju, bez konieczności dzwonienia dzwonkiem.
Twarz Jaspera stała się całkowicie pięknie przezroczysta.
„Nie… nie, to jest matematycznie niemożliwe” – wykrztusił.
Spojrzałem na niego bez krzty ludzkiego współczucia.
„Twój startup pozyskał pierwsze rundy finansowania tylko dlatego, że zarząd instytucji uważał, że moja rodzina po cichu poręcza twoje ryzyko” – wyjaśniłem.
„Banki rozszerzyły twoje linie kredytowe, ponieważ założyły, że zostaniesz włączony do naszego kręgu kapitałowego” – kontynuowałem.
„Twoi partnerzy uśmiechali się do twoich propozycji, bo widzieli, że moje nazwisko pojawia się tuż za twoim cieniem, podczas gdy ty byłeś zbyt zajęty upokarzaniem mnie w ciemnych pokojach, by kiedykolwiek zweryfikować dane” – stwierdziłem wyraźnie.
Jasper zasłonił twarz dłońmi, jego ciało drżało.
„Hailey, proszę… błagam cię…” – płakał.
„Chcesz wiedzieć, w którym dokładnie momencie twoje imperium legło w gruzach?” – zapytałem, lekko się pochylając.
Nie odważył się odpowiedzieć.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






